Po szczycie klimatycznym. "Kopacz przed Trybunał Stanu" i "zadanie na granicy wykonalności"

Najnowsze

TVN24 Biznes i ŚwiatPolski sukces ws. klimatu?

Dzięki wywalczonym na szczycie UE zapisom Polska otrzyma - na nowy okres polityki klimatycznej - podobną liczbę pozwoleń na emisję, jaką ma teraz. Jednak przychody z nich będą musiałby być inwestowane w technologie sprzyjające ochronie środowiska. Mniej zamożne kraje UE, w tym Polska, mają być mniej obciążone kosztami ambitnej polityki klimatycznej.

- Wczorajsze decyzje są dla Polski naprawdę korzystne – to jest coś, co pozwoli nam zarówno wymienić przestarzałe elektrownie, przy jednoczesnym rozłożeniu tego procesu w czasie, jak i w dość długiej perspektywie przestawić się na to, co zamierza UE – powiedziała Bieńkowska.

Bieńkowska skomentowała w piątek, że podjęte decyzje godzą unijne cele klimatyczne z mechanizmem niwelującym ich skutki dla grupy państw - w tym Polski.

Mówimy o równych zasadach

Wprost przeciwnie uważa b. wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff. Według niego nie wpłynie dobrze na konkurencyjność polskiej gospodarki. Jestem przeciwnikiem pakietu, który nie ma wymiaru globalnego. Każdy chyba zapłaciłby określone pieniądze za ochronę klimatu, ale pod warunkiem, że konsekwencją nie będzie utrata konkurencyjności własnego przemysłu. Konkurencja musi się opierać na równych dla wszystkich zasadach -podkreślił.

- Pakiet powinien być wprowadzany w tempie porozumień globalnych, zawieranych na kolejnych szczytach klimatycznych i takie było stanowisko polskiego rządu - podkreślił.

Trudne zadanie dla Polski

- Wydaje się, że utrzymanie celu, jakim jest zredukowanie emisji CO2 o 40 proc. do roku 2030 i wzrost energii odnawialnej do 27 proc., to są bardzo trudne zadania dla naszego kraju, na granicy wykonalności - ocenił szef SLD Leszek Miller.

- To co wynegocjowała (premier Ewa Kopacz - red.) może spowodować, że do 2030 roku, w ogóle możemy zamknąć kopalnie. Jeśli otrzymujemy rekompensatę na poziomie 7,5 mld złotych, a budowa samej elektrowni kosztuje około 60-70 mld złotych, to dostaliśmy raptem 10 proc. na budowę elektrowni jądrowej. Premier mogłaby w ramach rekompensat wynegocjować kwotę, którą można przeznaczyć na budowę elektrowni atomowej - mówił rzecznik SLD Dariusz Joński.

Wojciech Szewko z zarządu SLD wskazywał z kolei, że z komunikatu po szczycie wynika, "iż to, co zostało ustalone, to zupełnie coś innego niż to, czym się chwali rząd". - Kwota 7,5 mld zł została wzięta z jakiegoś powietrza, bo mówi się tylko o tym, że będzie to 2 proc. z kwoty obrotu świadectwami emisji, które będą trafiały do Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Będą dostępne projekty dla wszystkich prawie państw, które mają te gospodarki oparta na węglu - tam około 11 państw będzie prawdopodobnie lub 12 - podkreślił. I dodaje, jest to kwota dla wszystkich tych państw, "więc może się okazać, że Polska nie dostanie ani złotówki".

Cios w polskie górnictwo

Jeszcze ostrzejszy jest szef SP Zbigniew Ziobro: - Premier Ewa Kopacz na szczycie UE świadomie działała na szkodę polskiej gospodarki, powinna stanąć przed Trybunałem Stanu - ocenił. Według niego czwartkowe ustalenia szczytu UE to cios w polskie górnictwo.

Dodaje: - Pani premier Ewa Kopacz przyjeżdża na tarczy z Brukseli, ogłasza wielki sukces, w sukurs idzie jej Donald Tusk, kiedy tak naprawdę polska gospodarka uzyskała gigantyczny cios w plecy w wyniku działań pani premier Ewy Kopacz w Brukseli. To jest ogromna kompromitacja polskiego rządu" - ocenił na piątkowej konferencji prasowej lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.

Dobry kompromis

Premier Ewa Kopacz osiągnęła sukces na szczycie UE w Brukseli, osiągnęliśmy to, co było do osiągnięcia - powiedział rzecznik Twojego Ruchu Andrzej Rozenek. Podkreślił, że premier Kopacz udało się osiągnąć dobry kompromis w Brukseli i dobrze się stało, że nie trzeba było używać weta, ani podejmować innych drastycznych działań.

Rozenek wyraził jednocześnie nadzieję, że rząd Kopacz "wyciągnie wnioski i weźmie się w końcu za odnawialne źródła energii i tworzenie prawdziwego mixu energetycznego".

Zdaniem polityka TR, najważniejsze ustalenie szczytu to decyzja, iż Polska będzie mogła przekazywać darmowe pozwolenia na emisję CO2 elektrowniom do 2030 roku. "To zdecydowanie najważniejsza rzecz, jaką Polska mogła uzyskać na szczycie" - oświadczył Rozenek.

Autor: pp / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu