Pinzauti w TVN24 Biznes i Świat: Pokój na świecie ważniejszy od interesu gospodarczego

Najnowsze

TVN24 Biznes i ŚwiatCristiano Pinzauti

- Uważam, że interes gospodarczy jest mniej ważny od interesu politycznego i pokoju na świecie. Czasami trzeba "pokazać zęby", aby zyskać pewne rezultaty - powiedział w czwratek w TVN24 Biznes i Świat Cristiano Pinzauti, sekretarz generalny Włoskiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Pinazuti komentował wizytę Baracka Obamy we Włoszech i spotkanie prezydenta USA z włoskim premierem Matteo Renzim.

- To spotkanie ma potrójne znaczenie. Po pierwsze Włosi i Amerykanie są bliskimi sojusznikami w NATO. Włosi zawsze pomagali USA przy okazji różnych światowych kryzysów, np. w Libanie, Afganistanie i Somalii. Po drugie Włosi, tak jak USA, są członkami grupy G7, która przechodzi kryzysową sytuację. Po trzecie - Stany Zjednoczone są trzecim klientem dla gospodarki włoskiej, a pięć procent włoskiego eksportu trafia do USA - tłumaczył.

Pokazać zęby

- Kryzys ukraiński trzeba jak najszybciej rozwiązać. To leży nie tylko w interesie ukraińskim, ale także w interesie całego świata - dodał.

Według Pinzautiego każdy kraj europejski ma bardzo duże interesy w Rosji i każdy ma dużo do stracenia.

- W mojej opinii interes gospodarczy jest mniej ważny od interesu politycznego i pokoju na świecie. Czasami trzeba "pokazać zęby", aby otrzymać pewne rezultaty. Wszyscy, nie tylko Włochy, będą płacili cenę za kryzys, ale to jest potrzebne - podkreślał.

Reformy Renziego

Wizyta Baracka Obamy we Włoszech przypada w momencie, w którym włoskie ministerstwo gospodarki opublikowało dane, z których wynika, że od 2011 roku 350 tys. Włochów straciło pracę, a bezrobocie w styczniu wyniosło rekordowe 12,9 proc.

39-letni Renzi, najmłodszy w historii szef włoskiego rządu, rozpoczął reformy w kraju od obniżenia podatku dochodowego. Dotyczy to 10 mln Włochów, którzy zarabiają poniżej 1,5 tys. euro miesięcznie. Dzięki obniżonemu podatkowi, w kieszeni każdego z nich zostanie około 80 euro miesięcznie. To 1000 euro w skali roku.

- Jego pierwsze decyzje idą w dobrym kierunku, pokazał co chce robić, pozytywna spirala już zaczyna się kręcić. Spodziewamy się, że PKB wzrośnie w tym roku o 0,3-0,6 procent - podkreślił Pinzauti.

Autor: ToL/Klim/ / Źródło: TVN24 Biznes i Świat