O tym, czy mieliśmy do czynienia z rokiem przełomowym, dopiero się przekonamy. Czy dyskusje, awantury i internetowe "imby" przełożą się na konkretne działania? Czy w dłuższej perspektywie coś rzeczywiście się zmieni?
Ale już dziś możemy powiedzieć, że w 2025 roku na rynku książki działo się wiele, a przyszły rok wcale nie zapowiada się spokojniej. Pierwszą jaskółką przyszłorocznych wydarzeń może być zapowiedziana ustawa o ochronie rynku książki, o którą branża zdążyła się już pokłócić, choć mało kto widział gotowy projekt.
Awantura o "Chłopki"
To zdecydowanie najgłośniejsze wydarzenie branży książkowej ostatnich miesięcy, a może i lat.
Zaczęło się w marcu. Joanna Kuciel-Frydryszak, dziennikarka i autorka bestsellerowych "Chłopek" (do końca 2024 sprzedało się ponad pół miliona egzemplarzy), zagroziła wydawcy książki sądem z powodu dysproporcji w zarobkach, związanych z popularnością tytułu. "W związku z ogromnym sukcesem sprzedażowym, jaki odniosła książka 'Chłopki' mojego autorstwa, okazało się, że wielkie korzyści, jakie osiągnęło wydawnictwo Marginesy, są nieproporcjonalnie wysokie względem mojego wynagrodzenia" - napisała. Wydawca z zarzutami autorki się nie zgadzał.