OFE dzieli i rząd, i związki, i pracodawców

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Jak podzielić pieniądze na nasze merytury?

Pracodawcy i związki zawodowe nie osiągnęli porozumienia w sprawie proponowanych przez rząd zmian w systemie emerytalnym - powiedział spotkaniu obu stron wiceprezes BCC Zbigniew Żurek. Jak wynika z wypowiedzi innego z uczestników spotkania, zgodne stanowisko ma pięć z siedmiu uczestniczących w nim organizacji.

Przedstawiciele pracodawców i związków spotkali się w piątek rano w warszawskim Centrum Dialog, aby uzgodnić wspólne stanowisko w sprawie proponowanych przez rząd zmian w systemie emerytalnym.

Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan poinformował, że pięć z siedmiu organizacji pracodawców i związków zawodowych uczestniczących w Komisji Trójstronnej zgodziło się na wspólne stanowisko w sprawie przekazywania składek na OFE.

- Nie uzgodniliśmy wspólnego stanowiska. Różnimy się przede wszystkim, co do ścieżki powrotu poziomu składki do OFE i tego, jaki ten poziom ma być - powiedział dziennikarzom po godzinie 14 Zbigniew Żurek.

Dodał, że BCC chce powrotu do obecnego poziomu składki, w wysokości 7,3 proc., a np. OPZZ proponowało, by składka wynosiła 4 proc. Oznacza to, że stanowisko związków zawodowych jest zbliżone do najnowszych propozycji rządowych.

Pięciu ma wspólną opinię

Zdaniem pięciu organizacji, które znalazły wspólne stanowisko, składka po proponowanym przez rząd okresie obniżenia powinna wrócić do poziomu, który będzie gwarantował, że przyszłe emerytury nie obniżą się w porównaniu z obecnym systemem.

Jeremi Mordasewicz z Lewiatana uważa, że poziom gwarantujący, że emeryci nie stracą, to 5 proc. składki na OFE. Fundusze miałyby też uzyskać możliwość większego inwestowania w akcje niż obecnie. Jak powiedział Mordasewicz, najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie dwóch subfunduszy w OFE - jednego mniejszego ryzyka i drugiego - bardziej ryzykownego.

Fundusz z większym ryzykiem dawałby większe zyski, korzystać mogłyby z niego osoby na początku oszczędzania na emeryturę. Bardziej konserwatywny drugi subfundusz, na którym zyski byłyby mniejsze - byłby dla tych, którzy zbliżają się do emerytury. Mordasewicz zaznaczył, że porozumienie muszą zaakceptować jeszcze organa statutowe tych organizacji. - Liczymy, że oficjalne stanowiska będą gotowe przed wtorkową Radą Ministrów" - powiedział ekspert.

Obecnie do OFE trafia składka w wysokości 7,3 proc. składki emerytalnej. Rząd w opublikowanej w czwartek najnowszej wersji projektu podtrzymał swoje stanowisko z grudnia 2010 r., by od 2011 r. do 2012 r. część składki przekazywana do OFE w gotówce stanowiła 2,3 proc., a na subkonto w ZUS 5 proc. W 2013 r. część przekazywana OFE miałaby wynosić 2,8 proc. a do ZUS 4,5 proc., w 2014 r. 3,1 proc. - do ZUS 2,8 proc. W 2015 i 2016 r. byłoby to 3,3 proc. do OFE i 4 proc. do ZUS. Od 2017 ten poziom ma wynosić 3,5 proc. OFE i 3,8 proc. ZUS.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24