Od kremiku, po toi-toie. Złodziej niczym nie gardzi

Najnowsze

Aktualizacja:
sxc.huGdzie jest toi-toi? I po co on komu?

Biżuteria, telewizory, komputery - te rzeczy najczęściej padają łupom złodziei. Jak się jednak okazuje, coraz częściej kradzione są także dobre alkohole, drogie kremy czy markowe ubrania. Zdarzają się jednak także bardziej nietuzinkowe łupy. Np. mięso, stary taboret czy... toi-toie.

Firma Ubezpieczeniowa Ergo Hestia przygotowała ranking rzeczy, które najczęściej znikają z domów podczas kradzieży.

Najpierw kasa, potem komputer

Bezapelacyjnie numerem jeden listy jest chowana w domach biżuteria - złote pierścionki, łańcuszki, czy sygnety. Na drugim miejscu znalazły się, dość niespodziewanie, znacznie większe rowery. Jednoślady ukraść jednak nie jest trudno - dla złodzieja wspiąć się na balkon, czy włamać do piwnicy to nic trudnego.

Jeśli jednak złodzieje zdołają włamać się do domu, poszukują chowanej "w skarpetach" gotówki. Jak znajdą przy okazji komputery (najchętniej laptopy), także nimi nie pogardzą. Cięższe rzeczy - telewizory, odtwarzacze DVD czy inne sprzęty łupem padają nieco rzadziej, niż można by się spodziewać - w rankingu Ergo Hestii zajmują dopiero 5-6 miejsce.

Po toi-toia

Włamywacze także chętnie zaglądają do barków - jednak rzadko sięgają po już otwarte trunki. Nie zlekceważą jednak już używanych kremów i flakoników perfum. Prezenty dla małżonek? Bywa także, że z domów znikają firmowe ubrania. Te zamykają złodziejski ranking.

- Wymienione w rankingu przedmioty są statystycznie najczęściej kradzionymi z polskich domów i mieszkań - mówi Piotr Koralewski z Ergo Hestii. - Nie oznacza to jednak, że złodzieje nie łaszą się także na inne, często niezwykłe przedmioty. I tak jednemu z naszych klientów z mieszkania w bloku skradziono... solarium, a innemu - właścicielowi domku jednorodzinnego - włamywacze ukradli wszystkie okna.

Zdarzają się też mniejsze szkody. Jak choćby jednego z naszych klientów, któremu ukradziono mięso z lodówki i stary taboret - wymienia. "Hitem" jest jednak inny łup: - Jedną z ciekawszych kradzieży, z którą się spotkałem, było wyniesienie z posesji prywatnej plastikowego szaletu typu toi-toi. Razem z zawartością - kończy Koralewski.

Źródło: TVN CNBC Biznes, media.netpr.pl

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu