Niemcy mieli wyłączyć atom, ale nie wyłączą

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Ekolodzi i opozycja protestują. Rząd się upiera

17 czynnych reaktorów atomowych niemiecki rząd chce eksploatować od 8 do 14 lat dłużej niż przewiduje obecnie obowiązująca ustawa. M.in. takie rozwiązanie przewiduje przyjęta dziś nowa koncepcja polityki energetycznej Niemiec do 2050 roku.

Chadecko-liberalny rząd kanclerz Angeli Merkel uważa, że energia atomowa, a także węglowa powinny stanowić "technologie pomostowe" do czasu rozwoju energetyki opartej na źródłach odnawialnych.

A mieli je wyłączyć

Przeciwko rządowym planom protestuje opozycja oraz organizacje ekologiczne. Obecnie obowiązująca ustawa, przeforsowana jeszcze przez koalicję socjaldemokratów i Zielonych w 2002 roku zakłada, że po 2021 roku wszystkie reaktory w Niemczech miały zostać wyłączone.

Przyjęta we wtorek koncepcja przewiduje, że siedem najstarszych reaktorów, które powstały przed 1980 rokiem, będzie pracować o osiem lat dłużej, zaś eksploatacja nowszych potrwa o 14 lat dłużej niż zakłada obecna ustawa.

W zamian niemieckie koncerny energetyczne mają przeznaczyć 30 mld euro ze swoich zysków wynikających z wydłużenia eksploatacji reaktorów na inwestycje w energię odnawialną, a także na renowację zrujnowanego składowiska odpadów atomowych Asse.

Rozbudują sieć energetyczną

Koncepcja polityki energetycznej do 2050 roku zakłada inwestycje w rozbudowę sieci energetycznych, badania nad technologiami magazynowania energii i ocieplanie budynków.

Stopniowo zwiększany ma być udział energii odnawialnej: do 2020 roku ma ona stanowić 35 proc. zużycia prądu brutto, do 2030 - 50 proc., do 2040 - 65 proc., a w 2050 roku - 80 proc. Koncepcja preferuje przede wszystkim budowę parków wiatrakowych na Morzu Północnym i Bałtyku, a w mniejszym stopniu stawia na energię słoneczną.

Do 2020 roku po drogach Niemiec jeździć ma milion samochodów z napędem elektrycznym, a do 2030 - sześć milionów.

Jeszcze tak nie było

- To najbardziej wymagająca i konsekwentna koncepcja polityki energetycznej, jaką miały Niemcy - powiedział na konferencji prasowej minister środowiska Norbert Roettgen.

Przeciwko planom rządu w wielu miejscach w Niemczech, w tym przed Urzędem Kanclerskim w Berlinie, protestowali we wtorek rano i w nocy z poniedziałku na wtorek członkowie organizacji Greenpeace.

Rząd chce przeforsować ustawę w sprawie wydłużenia eksploatacji reaktorów z pominięciem drugiej izby parlamentu, Bundesratu, w której zasiadają przedstawiciele krajów związkowych. Koalicja CDU/CSU i FDP nie ma większości w tej izbie. Opozycja zapowiedziała złożenie skargi konstytucyjnej przeciwko rządowym planom.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24