Nie masz na spłatę długów? Zbankrutuj

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN CNBC Biznes/fot. sxc.huWpierw wierzytelności potem luksus

Każdy Polak, który wpadł w pętlę zadłużenia, w nadzywczajnych wypadkach będzie mógł ogłosić bankructwo. Postępowanie wobec dłużnika chcącego skorzystać z nowych przepisów będzie prowadzone przez sąd na podstawie przepisów upadłościowych. W likwidacji majątku "upadłemu konsumentowi" będzie mógł pomóc komornik.

Michał Macierzyński (Bankier.pl)TVN CNBC BIZNES

Zgodnie z zatwierdzonym właśnie rządowym projektem, konsumenci będą mogli raz na 10 lat ogłosić upadłość. Z takiej procedury będą mogły korzystać tylko takie osoby, które przed sądem udowodnią, że nadmierne zadłużenie powstało nie z ich winy, ale z przyczyn od nich niezależnych. Zadłużenie będzie likwidowane poprzez sprzedaż majątku dłużnika. W nagrodę za rzetelne postępowanie dłużnik będzie mógł otrzymać częściowe umorzenie długu.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski który przestawił projekt, zaznaczył, że przepisy nie przewidują ochrony dłużnika przed sprzedażą jego mieszkania, a o planie spłat jego długów będzie decydował sąd. Minister dodał, że plan taki będzie mógł trwać przez 5, a w szczególnych przypadkach 7 lat. W sytuacjach, gdy dłużnik nie będzie współpracował w spłacie swoich zobowiązań, postępowanie będzie mogłobyć unieważnione. Dłużnik w czasie postępowania nie będzie mógł korzystać między innymi z kredytów czy zakupów ratalnych.

Rośnie liczba zadłużonych

Zapisy o upadłości konsumenckiej mogą dotyczyć prawie wszystkich dorosłych Polaków, bo 16,5 miliona mieszkańców kraju nad Wisłą jest zadłużonych w bankach, a wielu Polaków ma więcej niż jeden kredyt. Według danych Biura Informacji Kredytowej, w Polsce są 44 miliony rachunków kredytowych.

Już teraz problem ze spłatą zadłużenia ma blisko 1,2 miliona naszych rodaków. A liczba ta szybko rośnie. Łączna kwota zaległości kredytowych Polaków wobec banków to ponad 6,7 miliarda złotych.

Kto i kiedy będzie mógł upaść

- Założeniem postępowania upadłościowego jest, aby w maksymalnym stopniu wierzytelności zostały zaspokojone w takim zakresie, w jakim dłużnika na to stać. Będzie można upadłość ogłosić tylko w stosunku do dłużnika, który popadł w w stan niewypłacalności z powodu okoliczności wyjątkowych, niezależnych od niego - mówi Jan Błonkowski z Ministerstwa Sprawiedliwości.

- Wykluczone będą wszelkiego rodzaju przypadki, kiedy dłużnik lekkomyślnie zaciągał zobowiązania nie mając zdolności do wykonywania zobowiązań. Sąd w każdym przypadku będzie badał, czy dłużnik daje rękojmię należytego wykorzystania tego dobrodziejstwa, tej szansy którą daje mu upadłość konsumencka. Innymi słowy, czy dłużnik wykorzysta oddłużenie dla nowego startu życiowego, dla rozpoczęcie życia z czystą kartą - dodaje.

Banki czekają na nowe prawo

Na prawo o upadłości konsumenckiej czekają także banki. Według przedstawiciela Związku Banków Polskich Jerzego Bańki, nowe przepisy powinny wejść w życie jak najszybciej. - To bardzo ważna regulacja oczekiwana już od wielu lat w Polsce. To jest bardzo dobre rozwiązanie, wzorowane także na regulacjach obowiązujących w innych państwach - mówi Bańka.

Posłuchaj komentarza Jerzego Bańki ze Związku Banków PolskichTVN CNBC BIZNES

Statystyczny polski dłużnik, który zalega ze spłatą rat, jest mężczyzną w wieku od 31 do 40 lat. Mieszka na Śląsku, lub Mazowszu i zalega średnio z ratami na sumę ponad 5,5 tysiąca zł.

Źródło: TVN CNBC Biznes

Źródło zdjęcia głównego: TVN CNBC Biznes/fot. sxc.hu