Nie ma zgody na lotniskową drożyznę

Najnowsze

Aktualizacja:
d-s-n / sxcMiędzynarodowe organizacje przewoźników nie zgadzają się na drastyczne podwyżki w Polsce

– Propozycja Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, aby od 2010 r. podwyższyć stawki o 18 proc., jest nie do zaakceptowania – ocenił w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Anthony Concil z organizacji przewoźników lotniczych IATA. Narada w brukselskim Eurocontrolu w sprawie stawek opłat lotniczych w Polsce nie rozwiązała problemu.

International Air Transport Association podkreśla, że tak wygórowane podwyższenie stawek, jakiego od nowego roku zamierzają dokonać Polska Agencja Żeglugi Powietrznej i Urząd Lotnictwa Cywilnego, jest nie do przyjęcia przez międzynarodowych przewoźników. - Propozycja PAŻP jest w sprzeczności z tym, co było zawarte w wysłanym 8 października liście komisarza UE ds. transportu Antonia Tajaniego do odpowiedzialnych za transport ministrów w krajach UE – stwierdził w rozmowie z dziennikiem Anthony Concil z IATA.

Według niego, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej powinna raczej ograniczyć własne koszty i zwiększyć wydajność. Tymczasem Polacy twierdzą, że zaoszczędzili już w ten sposób kilkadziesiąt milionów złotych, ale to nie wystarczy.

– Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego nie interweniują władze w krajach, gdzie wnioskuje się o drastyczne podwyżki opłat. Toleruje się tam sytuację, w której mniej wydajny usługodawca przenosi swoje koszty na klientów – irytował się po zakończeniu narady przewoźników lotniczych sekretarz generalny AEA Ulrich Schulte-Strathaus.

"Pomylili" dane?

Analizując stanowisko PAŻP, IATA razem z europejską organizacją przewoźników, AEA - uznały, że Polacy pomylili się w wyliczeniu podwyżki. Ich zdaniem, PAŻP uwzględniła niewłaściwe dane.

Pomyłka ta - zdaniem przewoźników - polegała na przyjęciu błędnych założeń, że w 2010 roku spadek ruchu lotniczego w porównaniu z 2009 wyniesie aż 20 proc.

Jednocześnie spadek kosztów działalności PAŻP to tylko 5,9 proc. - podaje dziennik. Dlatego Agencja chce podnieść stawkę, by zapewnić wysokość wpływów na poziomie roku ubiegłego.

Jak się okazało, dane z rynku nie dają podstawy do prognozowania tak głębokiego spadku. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", w październiku LOT przewiozła o 10 proc. więcej pasażerów niż we wrześniu i o 3 proc. więcej niż przed rokiem.

Ceny biletów w górę?

Czy międzynarodowym organizacjom uda się zahamować żądania organów nadzorujących polskie lotnictwo cywilne? Jedno jest pewne - podwyżki opłat nie wejdą w życie od 1 stycznia 2010 r.

Ale to nie koniec - do kieszeni przewoźników chce sięgnąć także Urząd Lotnictwa Cywilnego. Zamierza podnieść im opłaty aż 50-krotnie. W związku z tym przewoźnicy zapowiedzieli, że dodatkowe koszty przeniosą na klientów, dlatego bilety lotnicze mogą zdrożeć nawet o 10 proc.

Urząd Lotnictwa Cywilnego argumentuje, że wzrost opłat jest konieczny, bo dotacje z budżetu państwa są coraz mniejsze.

Drożyzna polskich lotnisk zniechęca przede wszystkim tanie linie lotnicze. Z Okęcia wycofały się już EasyJet i Ryanair, taką decyzję rozważa też Air Italy - jedna z największych linii czarterowych działających w Polsce. Inni przewoźnicy ograniczają loty do Polski.

Źródło: Rzeczpospolita

Źródło zdjęcia głównego: d-s-n / sxc