Najnowsze

Najdroższy apartament na świecie sprzedany. Za 140 mln funtów

Najnowsze

One Hyde Park w Londynie. Najdroższe mieszkanie będzie po urządzeniu warte 175 mln funtów
One Hyde Park w Londynie. Najdroższe mieszkanie będzie po urządzeniu warte 175 mln funtów onehydepark.com
wideo 2/3

140 mln funtów zapłacił tajemniczy kupiec z Europy Wschodniej za najdroższy apartament na świecie. Chodzi o ogromny penthouse w londyńskim One Hyde Park. Dodatkowe urządzenie mieszkania będzie go kosztowało kolejne 35 mln funtów.

Apartament znajduje się w niezwykle prestiżowej lokalizacji w centrum Londynu. Z mieszkania na szczycie jednego z czterech budynków kompleksu One Hyde Park rozciąga się wspaniały widok na na słynny park oraz na Pałac Westminsterski. Samo mieszkanie ma prawie 1,5 tys. metrów kwadratowych. Jego wartość po urządzeniu wyniesie około 175 mln funtów. Do tej pory sprzedano w One Hyde Park apartamenty za ponad dwa miliardy funtów. Według informacji dziennika "The Guardian" najdroższe mieszkanie na świecie kupił rosyjski lub ukraiński nabywca. Wcześniejszy rekord należał do Rinata Achmetowa, najbogatszego Ukraińca, który w 2011 roku kupił trzypoziomowy penthouse za 136,6 mln funtów. Wykończenie apartamentu miało kosztować kolejne 60 mln funtów.

Wzrost cen

Coraz częstsze zakupy luksusowych, super drogich apartamentów i domów w Londynie przez zagranicznych inwestorów stały się w ostatnich miesiącach powodem obaw o sytuację na całym brytyjskim rynku nieruchomości. Wszystko dlatego, że pociągają one za sobą wzrosły także ceny domów i mieszkań w pozostałych, mniej prestiżowych częściach miasta.

Według Nationwide Bulding Society w ostatnim roku ceny mieszkań w Wielkiej Brytanii wzrosły o 10,9 proc. Najszybciej drożeją nieruchomości w centrum Londynu. Są obecnie średnio o 80 proc. droższe niż w 2009 roku.

Bańka pęknie?

Na rekordową transakcję zareagował nawet Bank Anglii. Wydał oświadczenie, w którym ostrzega, że gigantyczny wzrost cen może wywołać efekt bańki, której pęknięcie może skończyć się katastrofą dla rynku nieruchomości w Wielkiej Brytanii.

Jeden z wiceprezesów banku Sir Jon Cunliffe stwierdził, że byłoby "niebezpieczne ignorowanie trendu, który trwa na rynku mieszkaniowym". Ostrzegł także, że może dojść do "gwałtownej korekty".

Autor: msz//bgr/kwoj / Źródło: BBC, The Guardian, Business Insider

Pozostałe wiadomości