Mocny złoty hamuje nam przemysł

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Eksport staje się coraz mniej opłacalny

Słaba koniunktura w UE i nasza silna waluta okazały się hamulcami dla naszej gospodarki, która osiągnęła w lipcu niespodziewanie niski wzrost - alarmuje "Parkiet".

Sierpniowe dane Głównego Urzędu Statycznego zaskoczyły wielu ekonomistów. Wzrost lipcowej produkcji na poziomie o 5,6 proc. okazał się daleki od ich prognoz. Spodziewano się dynamiki przynajmniej na poziomie 7,3 proc., a jak twierdzi "Dziennik" niektórzy optymiści liczyli nawet na 10 procent.

Zaszkodzili nam Niemcy

Jednym z powodów spowolnienia, wskazywanym przez Ministerstwo Finansów, jest mniejszy eksport, spowodowany słabą koniunkturą w całej Unii i w konsekwencji mniejszy popyt na nasze towary. - Polskie firmy odczuwają przede wszystkim fatalną sytuacje w Niemczech, gdzie trafia ponad jedna czwarta naszego eksportu - powiedział "Dziennikowi" Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK. Innym problemem okazał się mocny złoty, który zmniejsza rentowność produkcji.

Słabną kluczowe sektory

Ekonomistów szczególnie dziwią gorsze dane z branży maszynowej i motoryzacyjnej - tym bardziej, że według danych zebranych przez Samar w lipcu produkcja samochodów osobowych sięgnęła 94 tys. sztuk, czyli o 43 proc. więcej niż przed rokiem.

Zaskoczeniem była także słabsza kondycja dostawców energii, gazu i wody (spadek o 9,9 proc.) oraz produkcja budowlano-mieszkaniowa, która wzrosła o 16,9 proc. w skali roku ( w czerwcu osiągnęła poziom 20,9 proc.)

Mniejszy PKB

Tymczasem w sierpniu może być jeszcze gorzej. Według ekonomisty Banku Gospodarki Żywnościowej Mateusza Mokrogulskiego nie powinien zaskoczyć nas wynik na poziomie zaledwie 2-3 proc.

- Wchodzimy w fazę cyklicznego spowolnienia. Dane GUS są zgodne ze wskaźnikami koniunktury. Jeżeli negatywny scenariusz się sprawdzi, to słabszy czas dla gospodarki może trwać do 2010r. - ocenia w rozmowie z "Parkietem" Wiesław Szczuka, główny ekonomista BRE Banku.

/sk

Budżet niezagrożony

Ministerstwo Finansów nie widzi powodów do zaniepokojenia, bo z perspektywy całego roku, przyjęte w ustawie budżetowej, tempo wzrostu na poziomie 5,5 proc., nie jest zagrożone. Jednak jak przypominają dziennikarze "Parkietu" MF szacowało, lipcową dynamikę produkcji na 7,6 proc. rok do roku.

Źródło: Parkiet, Dziennik Gazeta Prawna

Źródło zdjęcia głównego: TVN24