Ministerstwo finansów traci specjalistów

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Czy ministerstwo jest jeszcze w stanie sprawnie pracować?

- Coraz więcej specjalistów, zwłaszcza w dużych miastach, odchodzi z administracji podatkowej - mówi "Rzeczpospolitej" wiceminister finansów Marian Banaś. Pracownicy urzędów masowo odchodzą do pracy w firmach i kancelariach.

Jak ustaliła "Rz", w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku z pracy w urzędach skarbowych odeszło prawie 1000 kompetentnych i doświadczonych pracowników. To oznacza, że zrezygnowało kilka procent pracowników merytorycznych, choć na przykład w województwie mazowieckim pracę w urzędzie skarbowym opuścił mniej więcej co dziesiąty specjalista.

Głównym powodem odejść są niskie pensje. Prawnik bezpośrednio po studiach może w urzędzie skarbowym zarobić 1800 zł brutto, podczas gdy w kancelarii adwokackiej 2,5 - 3 tys. zł netto. Dziś, gdy pensje w firmach rosną błyskawicznie, przepaść między państwowymi i komercyjnymi płacami jeszcze się pogłębia.

W urzędach skarbowych zaczyna brakować kadry merytorycznej, która na co dzień zajmowała się podatkami, sprawdzała PIT czy wydawała decyzje. Już teraz są takie miasta, w których brak specjalistów wpływa na jakość pracy niektórych urzędów. A może być jeszcze gorzej, bo nowych chętnych do pracy jest znacznie mniej, niż bywało do tej pory. Ci zaś, którzy się zgłaszają, nie zawsze mają odpowiednie kwalifikacje i wykształcenie. Czasochłonne jest też przyuczanie do pracy nowego pracownika, które trwa od dwóch do trzech lat.

Wiceminister Marian Banaś oczekuje, że dalszej masowej ucieczce zapobiegnie realna podwyżka płac w administracji podatkowej w 2008 roku. Będzie ona efektem waloryzacji płac o 2,3 proc. i obniżenia składki na ubezpieczenie rentowe.

- Niezależnie od tego rozważamy zasilenie funduszu płac administracji podatkowej dodatkowymi środkami finansowymi. Ich wysokość uzależniona jest od możliwości przyszłorocznego budżetu -zapewnia Marian Banaś.

Źródło: Rzeczpospolita

Źródło zdjęcia głównego: TVN24