Mieszkanie czeka na klienta

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Mieszkania już czekają na nabywców

Tylko w sześciu największych miastach na chętnych czeka aż 30 tysięcy nowych lokali. Na sprzedaż wciąż są jeszcze wystawione te oferowane w 2007 roku - donosi "Rzeczpospolita". Ceny mieszkań wzrosną o 5-7 procent - prognozuje "Gazeta Prawna".

W Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi oraz w Trójmieście deweloperzy szukają dziś nabywców na 25 – 30 tys. nowych mieszkań znajdujących się na różnych etapach budowy.

- Co więcej, zdaniem deweloperów w 2008 roku w tych metropoliach zostanie oddanych do użytku ponad 42 tys. mieszkań. Tak duża podaż wraz z rosnącymi kosztami kredytów hipotecznych może wpłynąć na spadek cen przynajmniej w kilku miastach - donosi "Rz".

Kolej na kupujących

Wiosną w niektórych miastach korekta cen może sięgnąć nawet 10 procent. Wiosną w niektórych miastach korekta cen może sięgnąć nawet 10 procent.

Według Macieja Dymkowskiego, doradcy ds. nieruchomości w firmie redNet, rynek mieszkań stał się na kilkanaście najbliższych miesięcy rynkiem kupującego, a nie sprzedającego. – Wiosną w niektórych miastach korekta cen może sięgnąć nawet 10 procent – przewiduje Dymkowski.

Obniżki? - Tak, ale nie wielkie...

Z kolei zdaniem Aleksandra Skirmuntta, prezesa zarządu agencji nieruchomości Emmerson, deweloperzy działający w największych miastach i w dobrych lokalizacjach nie zaczną sprzedawać swoich lokali dużo taniej.

– Ludzie wstrzymają się po prostu z zakupami w oczekiwaniu na dalszą redukcję cen. Jestem za to przekonany, że deweloperzy zaczną dawać kilkuprocentowe rabaty na zakup części nieruchomości, jeśli klient kupi teraz mieszkanie, lub jakieś dodatkowe promocje zawierające niższe ceny garaży czy balkonów – mówi Skirmuntt.

"Gazeta Prawna": Ceny wzrosną

Tymczasem "Gazeta Prawna" prognozuje, że ceny mieszkań wzrosną o 5-7 procent. "Zakup mieszkania może wciąż być dobrą inwestycją, która dodatkowo może przynieść zyski z wynajmu" stwierdza gazeta.

- Nie możemy liczyć na wzrosty o 50 proc. rocznie, ale nieruchomości wciąż będą dobrą inwestycją - mówi "GP" Łukasz Drągowski, prezes agencji nieruchomosci AD Drągowski.

Natomiast ekonomista banku BZ WBK Piotr Bielski wskazuje, że w Polsce wciąż jest duży niedobór mieszkań i szacuje go na co najmniej 1,1 mln lokali. Jego zdaniem w najbliższych latach deficyt będzie pogłębiał wzrost liczby nowych gospodarstw domowych o ok. 150 tys. rocznie. Jego zdaniem rośnie przy tym dostępność mieszkań ze względu na wzrost płac oraz wciąż niższe niż w Europie Zachodniej ceny nieruchomości.

- W perspektywie kilkunastu lat ceny mieszkań będą rosły. Przeciętna stopa zwrotu z takich inwestycji może wynieść średnio 5-7 proc. rocznie - szacuje Piotr Bielski.

Źródło: "Rzeczpospolita", "Gazeta Prawna"

Źródło zdjęcia głównego: TVN24