Manipulacja na GPW?

Najnowsze

Aktualizacja:
tvn24.pl/Artur TarkowskiKNF bada, czy akcjami spółki AD Dragowski nie manipulowano

Akcje pośrednika nieruchomości AD Drągowski od 23 marca idą mocno w górę, mimo że prawie wszystkie papiery kontroluje rodzina Drągowskich. Od poniedziałku zyskały ponad 250 proc. Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że nieoczekiwanym wzrostem zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego, która bada, czy ktoś nie zawyża celowo kursu. - Sprawę badamy pod kątem manipulacji - mówi Łukasz Dajnowicz, przedstawiciel nadzoru.

To nie jedyne zamieszanie, jakie dzieje się wokół giełdowego pośrednika. W połowie stycznia rada nadzorcza AD. Drągowski podjęła o zawieszeniu w czynnościach prezesa zarządu Łukasza Drągowskiego. Wtedy nie podano dlaczego podjęto taką decyzję.

- Przyczyny mojego zawieszenia mają charakter rodzinny, w rodzinnym biznesie tak bywa - mówi "Rz" Łukasz Drągowski, zawieszony prezes spółki i jej akcjonariusz. Jednocześnie z jego deklaracji wynika, że nie jest on żadną ze stron zawieranych transakcji. - Podejrzewam, że nie są nimi również moi rodzice - dodaje.

Handel nieruchomościami w cenie?

Co ciekawe, rośnie kurs także drugiego giełdowego pośrednika w obrocie nieruchomościami, czyli notowanej na NewConnect spółki Północ Nieruchomości. Dzisiejszy wzrost sięga 20 proc. W ciągu miesiąca kurs odrobił już ponad 50 proc. Mimo iż na rynku mieszkaniowym trwa zastój, pośrednicy od ponad pół roku narzekają na brak klientów, a co za tym idzie - spadające obroty.

Ów zastój skutecznie zniechęcił inne spółki z tego sektora, które planowały giełdowy debiut. Ponad rok temu na NewConnect wybierały się m.in. Emmerson i Metrohouse.

- Ostatnie kilkanaście miesięcy to nie był dobry czas na wchodzenie na giełdę, dlatego nie spieszyliśmy się — mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse. — W między czasie udało nam się pozyskać mocnego inwestora strategicznego, jakim jest BZ WBK, dzięki czemu mogliśmy się nadal rozwijać się bez giełdy. Plany debiutu już na głównym parkiecie, a nie NewConnect, nadal są. Ale to na pewno nie będzie jeszcze ten rok — zaznacza.

Źródło: "Rzeczpospolita"

Źródło zdjęcia głównego: tvn24.pl/Artur Tarkowski