Machina opóźni start cyfrowej telewizji?

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Telewizja cyfrowa może się znów opóźnić

Rośnie lista chętnych do nadawania swych programów w cyfrowych multipleksach naziemnej telewizji cyfrowej. Oficjalny wniosek złożyła firma Point Group. Zdaniem ekspertów może to rozwiązać worek ze zgłoszeniami.

Platforma Mediowa Point Group to notowany na giełdzie wydawca pism - m.in. „Machiny” i „Filmu”. Do Urzędu Komunikacji Elektronicznej trafił właśnie jej wniosek o rezerwację częstotliwości na cyfrowych multipleksach powstających na potrzeby naziemnej telewizji cyfrowej (DVB-T), która ma w Polsce ruszyć w przyszłym roku. Point Group chce nadawać na pierwszym, drugim i trzecim cyfrowym multipleksie, a rezerwację złożył m.in. w związku z planami uruchomienia kanału Machina TV.

Koszt uruchomienia dwóch pierwszych multipleksów oszacowano na ok. 400 mln złotych.

Kolejka chętnych

Wydawca „Machiny” to kolejna firma, która wnioskowała o częstotliwości na pierwszym multipleksie. Jego ruch komplikuje dotychczasową strategię UKE zakładającą, że ruszy na nim tylko siedem kanałów nadawanych dziś naziemnie analogowo, czyli TVP 1, TVP 2, TVP Info, TVN, Polsat, TV4 i telewizja Puls.

Oprócz wymienionych stacji i Point Group miejscami na pierwszym multipleksie interesują się m.in. TP Emitel i właściciele Radia Eska oraz RMF FM, którzy z myślą o cyfrowej telewizji naziemnej planują kanały muzyczne.

Żeby każda z tych firm miała takie samo prawo do ubiegania się o miejsce na pierwszym multipleksie, UKE powinien rozpisać konkurs na zagospodarowanie częstotliwości składających się na pierwszy multipleks. To skomplikuje i opóźni cały proces. Rozwiązaniem byłaby ustawa precyzująca, jak ma przebiegać proces cyfryzacji, jednak takiej Polska do dzisiaj nie ma.

Źródło: Rzeczpospolita

Źródło zdjęcia głównego: TVN24