Łukaszenka chce walczyć z "pasożytami" i "bumelantami". 400 tys. Białorusinów nigdzie nie pracuje

Najnowsze

http://president.gov.byAleksander Łukaszenka chce walczyć z bezrobociem

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka zażądał w środę podjęcia zdecydowanych kroków na rzecz walki z pasożytnictwem, czyli niepodejmowaniem żadnej pracy.

- Już słyszeliście moje niejednoznacznie przyjęte żądanie: żeby wszyscy, którzy mogą, pracowali. Żadnego pasożytnictwa. Bo zdarza się, że człowiek, który nie pracuje i nie płaci podatków, żyje nie gorzej od innych. A przy tym korzysta z edukacji i ochrony zdrowia, która jest praktycznie bezpłatna albo za nieznaczną cenę – oświadczył Łukaszenka, wizytując jedno z przedsiębiorstw w obwodzie mohylewskim. Prezydent oszacował, że w kraju jest około 400 tys. osób, które nigdzie nie pracują i nie płacą podatków. Zaznaczył jednak, że nie uważa za pasożytów ludzi, którzy wyjeżdżają pracować do Rosji. - Zarabiajcie, przysyłajcie tu pieniądze – to wasz wkład. Mnie chodzi o innych – o bumelantów, którzy nie pracują ani na Białorusi, ani w Rosji, ani w innych państwach – podkreślił.

Działania na szczeblu państwowym

Dodał, że kroki na rzecz walki z pasożytnictwem zostaną podjęte na szczeblu państwowym. Jednocześnie prezydent zapowiedział wsparcie dla osób prywatnych tworzących firmy. - Ci, którzy tworzą przedsiębiorstwa, zakłady produkcyjne za środki własne lub z kredytów, mogą liczyć tylko na wsparcie – zapewnił. - W kraju powinny panować uczciwość i sprawiedliwość. Przychodźcie, otwierajcie dowolne firmy, poczynając od gospodarstw agroturystycznych, które swoją drogą bardzo dobrze pracują. Niech będzie więcej firm, które zajmują się produkcją, a nie spekulacją – dodał. Oficjalnie bezrobocie w Białorusi wynosi obecnie 0,5 proc., wynika to jednak z faktu, że za bezrobotnych uznaje się na Białorusi tylko osoby, które zarejestrowały się jako bezrobotne. Tymczasem wielu ludzi rezygnuje z procedury rejestracji, gdyż jest ona dość skomplikowana i wymaga, by osoba ubiegająca się o zasiłek wykonywała "prace społeczne", a ponadto sam zasiłek jest bardzo niski - wynosi równowartość kilkunastu dolarów. W związku z tym, że przeciętne zarobki na Białorusi są niższe niż w Rosji czy UE (średnia pensja wynosi obecnie równowartość nieco ponad 600 dol.), wielu Białorusinów jeździ pracować za granicę. Zdecydowana większość z nich podejmuje pracę w Rosji.

Autor: pp / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: http://president.gov.by