LOT czyha na potknięcie Lufthansy

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24O reakcji PLL LOT mówi rzecznik linii, Andrzej Kozłowski

Polskie Linie Lotnicze LOT mogą zarobić na strajku niemieckich pilotów linii Lufthansa i Germanwings. Przewoźnik oferuje miejsca na pokładach swoich samolotów i deklaruje możliwość zamiany maszyn na większe na trasach do niemieckich portów lotniczych. Strajk w Lufthansie i Germanwings, który rozpoczął się w poniedziałek o północy i ma potrwać do czwartku.

Pasażerowie, którzy nabyli bilety na odwołane rejsy, o ewentualny zwrot kosztów mogą ubiegać się u niemieckich przewoźników.

Chcąc skorzystać z miejsc na pokładach LOT-u, muszą kupić bilet po cenie rynkowej. A to wydatek co najmniej 2 tys. zł. Tyle bowiem kosztuje przelot w obie strony z warszawskiego Okęcia do portów w Monachium i Berlinie wykupiony dzień lub dwa przed terminem podróży.

LOT proponuje większe samoloty

Początkowo głośno było o uruchomieniu dodatkowych rejsów LOT-u do Niemiec. Jak wyjaśnił jednak w TVN24 rzecznik PLL LOT, Andrzej Kozłowski, polskie linie oferują pasażerom zmierzającym do Niemiec wolne miejsca w swoich samolotach. Nie wykluczają też zamiany maszyn na większe.

Tymczasem stratę niemieckich linii w czasie strajku ocenia się na ok. 200 mln euro.

Źródło: TVN CNBC Biznes

Źródło zdjęcia głównego: TVN24