Lokata nie taka znowu "Max"

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Urząd sprawdzi, czy PKO VBP nie naciągał klientów

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdzi, czy PKO BP wprowadzał konsumentów w błąd informując o warunkach lokaty terminowej. Chodzi o głośno reklamowana przed kilkoma tygodniami "Max Lokatę".

Wątpliwości Urzędu wzbudziła treść materiałów reklamowych dotyczących produktu „Max Lokata”. Z informacji jakimi dysponuje UOKiK wynika, że mogły one wprowadzać konsumentów w błąd.

Podczas prowadzonego postępowania Urząd sprawdzi, czy w trakcie kampanii reklamowej dotyczącej lokaty terminowej bank informował konsumentów, że podawana wysokość oprocentowania rocznego nie będzie obowiązywać od daty zawarcia umowy, lecz od ustalonej przez bank daty 18 marca 2008 roku.

Zamieszczenie dodatkowej informacji: „bez żadnych gwiazdek” mogło sugerować, że umowa nie zawiera innych postanowień i oprocentowanie lokaty będzie obowiązywało od daty podpisania umowy. Jest to bardzo istotna informacja, która mogła mieć wpływ na podjęcie przez konsumentów decyzji odnośnie skorzystania z tej oferty.

Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów postępowanie w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów powinno się zakończyć nie później niż w terminie dwóch miesięcy od dnia jego wszczęcia. W przypadku potwierdzenia zarzutów Prezes UOKiK może nałożyć na przedsiębiorcę karę finansową w wysokości do 10 proc. ubiegłorocznego przychodu.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24