Najnowsze

Lekarze, fryzjerzy i mechanicy będą musieli zaopatrzyć się w kasy fiskalne

Najnowsze

TVN24 ŁódźNowe regulacje mają ukrócić szara strefę i zabezpieczyć prawa klientów

Od 2015 r. wszyscy lekarze, stomatolodzy, prawnicy, fryzjerzy, kosmetyczki, a także mechanicy samochodowi, mają stosować - niezależnie od osiąganych obrotów - kasy fiskalne. Tak wynika z projektu rozporządzenia przygotowanego przez Ministerstwo Finansów. Teraz obowiązek używania kasy pojawia się, gdy obroty przekraczają 20 tys. zł w skali roku.

Resort chce objąć obowiązkiem stosowania kas, bez względu na osiągane obroty, podatników świadczących usługi: prawnicze, lekarskie, dentystyczne, fryzjerskie, kosmetyczne, kosmetologiczne, gastronomiczne oraz napraw pojazdów samochodowych. Tym samy przedsiębiorcy świadczący te usługi dołączą m.in. do taksówkarzy czy firm wykonujących przewozy pasażerskie w komunikacji samochodowej, którzy już teraz stosują kasy rejestrujące bez względu na obroty. Nowe rozporządzenie ma obowiązywać przez dwa lata - 2015-2016.

Ile traci budżet?

Zmiany najbardziej dotkną warsztaty samochodowe, gdzie do tej pory klient często był stawiany przed wyborem: albo droższa usługa z VAT, albo tańsza - bez podatku (ale i bez gwarancji). Teraz każda usługa będzie musiała być ewidencjonowana, co oczywiście uszczelni system podatkowy.

Fiskus ma o co walczyć. Szacuje się, że szara strefa to co najmniej 30-40 proc. rynku motoryzacji, a budżet może na niej tracić miliardy złotych.

Według MF proponowane zmiany służą ochronie konsumentów, którym brak dokumentu nabycia określonych usług utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia dochodzenie swoich praw. Mają też chronić interesy uczciwych podatników w branżach narażonych na nieuczciwą konkurencję ze strony przedsiębiorców, którzy rozmyślnie zaniżają swoje obroty, aby nie stosować kasy rejestrującej - tłumaczy resort. Chodzi o branże, w których wykonuje się usługi w przeważającej części na rzecz konsumentów, zwykle o dużej wartości.

Kasa za publiczne pieniądze

Ministerstwo podkreśliło, że brak kasy fiskalnej oznacza, iż przedsiębiorca nie deklaruje swoich obrotów w pełnej wysokości, stawiając się tym samym w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do przedsiębiorców uczciwie płacących podatki. Zgodnie z informacją MF, budżet państwa refunduje 90 proc. ceny zakupu każdej z kas (bez podatku), nie więcej niż 700 zł w przypadku podatników rozpoczynających ewidencjonowanie za pomocą kas; według MF, budżet wspiera zatem zarówno przedsiębiorców, jak i konsumentów. "Korzyści są dwustronne: podatnik prowadzi działalność w ułatwiony sposób poprzez zautomatyzowanie obliczania obrotu i kwot podatku należnego, natomiast interesy konsumenta są zabezpieczane poprzez wydanie paragonu, ułatwiając mu dochodzenie swoich praw" - dodano.

Autor: ToL/km / Źródło: Puls Biznesu, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Łódź

Pozostałe wiadomości