Kurs euro napędzi nam cenę diesla

TVN24 Biznes

Aktualizacja:
sxc.huZ cięższym sercem sięgniemy po końcówkę dystrybutora

Jeśli jesienią kurs euro nie spadnie o ok. 1 zł, to od nowego roku czeka nas radykalna podwyżka cen paliw, zwłaszcza oleju napędowego - zapowiada "Gazeta Prawna". I to nie z powodu łatania budżetowej dziury, a unijnych wymogów: rząd będzie musiał dostosować stawki akcyzy do wymogów Brukseli.

Według wyliczeń "GP", paliwo diesla na stacjach może zdrożeć o 35–50 groszy na litrze, benzyna – od 3 do 20 groszy.

Jak pisze dziennik, ministerstwo finansów będzie zmuszone do podwyżek stawek akcyzy na paliwa, a zależeć to będzie od kursu euro 1 października tego roku. Wtedy będzie porównywać liczoną w złotych wysokość akcyzy w Polsce z minimalnymi stawkami obowiązującymi w UE - liczonymi w euro. Na tej podstawie trzeba będzie wprowadzić ewentualne korekty wysokości krajowego podatku.

Złoty aż tyle nie zyska

Gazeta Prawna cytuje opinie ekspertów, że – jeśli spełnią się prognozy walutowe Raiffeisen Bank o cenie 4,80 zł za euro na początku października – na stacjach paliw w przypadku oleju napędowego może być drożej nawet o 15 procent, w przypadku benzyny - o 5 procent.

Z kolei prognozy Banku BPH są bardziej optymistyczne i szacują średni kurs europejskiej waluty w IV kwartale tego roku na 4,42 zł. Przy takim kursie akcyza musiałaby wzrosnąć o co najmniej 2 grosze na litrze dla benzyny i 29 gr dla diesla.

– Po uwzględnieniu VAT łatwo wyliczyć, że w detalu i tak trzeba byłoby spodziewać się znacznych wzrostów. W przypadku oleju napędowego byłoby to 35 gr, a benzyny – 3 gr na litrze – mówi cytowana przez "Gazetę Prawną" Urszula Cieślak z Biura Maklerskiego Reflex.

W jej opinii zagadką jest tylko poziom wzrostu, bo na utrzymanie obecnych poziomów akcyzy nie ma najmniejszych szans. – Żeby nie doszło do wzrostu akcyzy na olej napędowy, w październiku za euro powinniśmy płacić 3,47 zł – podkreśla ekspert.

Obecnie euro kosztuje prawie złotówkę więcej, taki spadek w ciągu trzech miesięcy nie wydaje się możliwy.

Jak przypomina gazeta, paliwa dają 9 procent wszystkich w dochodów budżetu z akcyzy i niemal 14 proc. wszystkich dochodów z tytułu podatków. W cenie paliwa kupowanego na stacji, oprócz zarobku producenta i sprzedawcy, płacimy podatki: akcyzowy i VAT oraz opłatę paliwową.

Źródło: Gazeta Prawna

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu