Komisja sprawdzi, czy z Pekao uciekły miliony

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN CNBC BIZNESŁukasz Dajnowicz z KNF

- Dobrze by było, żeby bank zawiadomił nas trochę wcześniej, bo o całej sprawie dowiedzieliśmy się od dziennikarza, który o tym pisał. Chyba to nie tak powinno wyglądać - powiedział na antenie TVN CNBC Biznes rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego Łukasz Dajnowicz. Rzecznik skomentował informację o nieprawidłowościach w jednym z oddziałów banku Pekao.

Dajnowicz podkreślił, że w całej sprawie najważniejsze jest to, że nie ucierpią klienci. - Najważniejsze jest to, że klienci nie odczują żadnych strat z tego tytułu - mówił. Dodał, że Komisja Nadzoru Finansowego zamierza przyjrzeć się całej sprawie, chociaż Pekao uważa, że nie jest ona poważna. - Wczoraj kontaktowaliśmy się z przedstawicielami banku Pekso S.A, którzy powiedzieli nam, że sprawa jest błaha - powiedział Dajnowicz.

Wczoraj kontaktowaliśmy się z przedstawicielami banku Pekso S.A, którzy powiedzieli nam, że sprawa jest błaha Dajnowicz

We wtorek w "The Wall Street Journal" pojawiła się informacja o tym, że w jednym z gdańskich oddziałów banku Pekao kontrola wewnętrzna wykazała nieprawidłowe transakcje jednej z pracownic działu private banking. Nieuczciwa pracownica inwestowała pieniądze klientów bez ich zgody.

- Natychmiast przekazaliśmy sprawę policji i prokuraturze, która obecnie prowadzi dochodzenie w tej sprawie - powiedział dyrektor departamentu komunikacji korporacyjnej banku, Robert Moreń. Jak na razie nie wiadomo czy pracownik Pekao odnosił korzyści z tych operacji.

Inwestował i fałszował

Jak podaje gazeta, z informacji uzyskanych w Pekao wynika, że bankowy doradca inwestował środki klientów pochodzące m.in. z lokat, ale przede wszystkim z funduszy.

Klienci nie odczują problemu, ich pieniądze są bezpieczne. Bank zawsze bierze odpowiedzialność za działania swoich pracowników Robert Moreń

Jedna z osób mająca kontakt ze sprawą sugeruje, że w grę wchodzą operacje na wielokrotnie większą skalę niż milion złotych, jak to sugeruje bank. Z kolei Pekao zdecydowanie zaprzecza. Według Morenia, gdyby nielegalne transakcje opiewały na większe sumy, zostałyby wychwycone przez zabezpieczenia systemowe

Klienci banku mogą być spokojni o swoje pieniądze. - Klienci nie odczują problemu, ich pieniądze są bezpieczne. Bank zawsze bierze odpowiedzialność za działania swoich pracowników - powiedział Robert Moreń. Sprawie przyjrzy się Komisja Nadzoru Finansowego.

Źródło: TVN CNBC Biznes, "The Wall Street Journal Polska"

Źródło zdjęcia głównego: TVN CNBC BIZNES