Kolejny odcinek serialu "Odwołać Farfała"

TVN24 Biznes

Aktualizacja:
TVN24Witold Kołodziejki i Piotr Farfał

- Rada nadzorcza TVP istnieje od momentu jej powołania. Papiery do KRS można wysłać później - tak przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski rozwiewa wątpliwości, czy rada, która najprawdopodobniej odwoła ze stanowiska Piotra Farfała, może się zebrać na pierwszym posiedzeniu. Problem pojawił się, kiedy Krajowy Rejestr Sądowy zwrócił wniosek o rejestrację rady, jako niekompletny. Chodziło o brak numerów PSESEL jej członków.

Sytuacja w telewizji publicznej zaczyna przypominać pełen intryg thriller. Piotr Farfał zwołał nowopowołaną Radę Nadzorczą spółki, mimo że ta najprawdopodobniej go odwoła. - Nie jestem przyspawany do tego stołka - powtarzał jak mantrę p. o. prezesa i na poparcie tych słów wysłał do Krajowego Rejestru Sądowego wniosek o

Jest oczywiste, że to TVP wypełnia wniosek. Oczywiście ja mogę to sam zrobić, gdyby prezes Farfał poprosił mnie o to, ja bym to po prostu wypełnił, bo tam są konkretne rubryki i wiadomo, co trzeba wpisać kolodziejski o wniosku

Ale czy w takim razie rada może się zebrać? - Rada nadzorcza TVP istnieje od momentu jej powołania. Papiery do KRS można wysłać później - mówi przewodniczący Krajowej Rady Witold Kołodziejski. Według nie rada powinna się już zebrać, niezależnie od tego, czy jest wpisana do rejestru, czy nie.

PESEL-e wciągnięte do gry

Farfał pierwsze posiedzenie rady zwołał na 16 września (musiał je zwołać, bo zobowiązuje go do tego Kodeks spółek cywilnych i statut TVP). Nie wiadomo jednak, czy decyzje rady będą prawomocne właśnie z powodu braku wpisu do KRS.

- Nie ma takiej sytuacji i chciałbym to bardzo mocno podkreślić, że od tego, czy nowa rada jest wpisana do KRS, czy nie, zależy jej istnienie. Zresztą wcześniej wyglądało to w ten sposób, że najpierw rada się zbierała, a później były wysyłane papiery do KRS - powiedział przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski.

Farfał w każdej chwili może zadzwonić

Dyrektor biura zarządu i spraw korporacyjnych TVP Wojciech Bosak uważa z kolei, że brak numerów PESEL "może świadczyć o istnieniu konfliktu wewnątrz KRRiT związanego z nieprawidłowościami, dotyczącymi sposobu przeprowadzenia wyboru członków Rady Nadzorczej TVP".

- To jest bardzo infantylny zarzut. Jest oczywiste, że to TVP wypełnia wniosek. Oczywiście ja mogę to sam zrobić, gdyby prezes Farfał poprosił mnie o to, ja bym to po prostu wypełnił, bo tam są konkretne rubryki i wiadomo, co trzeba wpisać. Zarząd telewizji musi to zrobić i przesłać jeszcze raz do KRS-u. Jeśli będzie miał jeszcze jakieś wątpliwości albo zapomni numeru telefonu, to może się to ciągnąć - odpowiada Kołodziejski.

Źródło: PAP, lex.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24