KGHM "dostaje łupnia" od rządu. A za nim cała giełda

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN CNBC, KGHMKGHM "dostaje łupnia" od rządu

- Od jednego do nawet 62 proc. będzie wynosił podatek od kopalin - wynika z projektu ustawy, który przygotowało Ministerstwo Finansów. Po informacji o wysokości nowej daniny kurs KGHM, największej spółki na GPW, runął w dół i pociągnął za sobą cały indeks WIG20.

Zapowiedź nowego podatku od kopalin pojawiła się miesiąc temu w expose premiera. Choć nie podano żadnych konkretów kurs KGHM, miedziowego giganta, stracił podczas jednej sesji 14 proc. Następne dni przynosiły kolejne spadki. Wokół sprawy wybuchła burza, także polityczna, podczas której opozycja żądała wyjaśnień od premiera, zwłaszcza, że okazało się, iż jeden z uczestników rynku zarobił na tych spadkach 100 tys. zł. Komisja Nadzoru Finansowego i władze giełdy po zbadaniu sprawy orzekły, że nie było żadnych nieprawidłowości w handlu akcjami wydobywczej spółki.

Im drożej tym więcej

W końcu w czwartek resort finansów zaprezentował projekt ustawy dotyczącej podatku od kopalin. Sprowadza się on do stwierdzenia, że im wyższa będzie cena miedzi lub srebra, tym podatek będzie wyższy. I tak np. w przypadku miedzi podatek wyniesie minimalnie 130 zł od tony, jeśli będzie ona kosztować na rynku poniżej 13 tys. zł. W przedziale 13-52 tys. zł stawka będzie stopniowo rosła. A gdy cena surowca przekroczy 52 tys. zł, podatek będzie wynosił 32 tys. zł za tonę. W przypadku srebra podstawowa stawka - gdy cena surowca nie przekracza 1 tys. zł za kilogram - to 10 zł. Powyżej tej ceny podatek także będzie rósł stopniowo. Gdy cena srebra przekroczy 6 tys. zł, stawka będzie wynosiła 3,8 tys. zł.

"Powyższe przedziały uwzględniają przede wszystkim jednostkowy koszt produkcji miedzi, który oscyluje w okolicach 10 tys. zł za tonę. W sytuacji załamania na rynku, tj. spadku notowań miedzi poniżej 13 tys. zł, stawka podatkowa nie powinna być destrukcyjna dla podatnika, a ewentualny podatek od wydobycia miedzi i srebra będzie w przybliżeniu równy uiszczanym obecnie opłatom eksploatacyjnym" - czytamy w uzasadnieniu do projektu. "Im wyższa cena miedzi lub srebra, tym większa stawka podatkowa. Uzasadnione jest to faktem, że w czasach dobrej koniunktury, jednostkowy koszt produkcji miedzi pozostaje na niezmienionym poziomie, zatem im wyższa cena miedzi lub srebra, tym większe zyski z tytułu prowadzonej działalności wydobywczej" - argumentuje MF.

Nowy podatek ma obowiązywać od marca przyszłego roku. W 2012 da budżetowi około 1,8 mld zł, a w latach następnych wpływy powinny kształtować się na poziomie ok. 2,2 mld zł

Dołujący jak KGHM, nieugięty jak minister

Ministerstwo Finansów nie planuje w żaden sposób złagodzić podatku od wydobycia kopalin. (...) Będziemy oczywiście konsultowali projekt, ale nie dlatego, że kurs akcji KGHM spada. W interesie Polski jest, aby złoża były wykorzystywane na korzyść całej Polski, żeby było tak jak w innych krajach, gdzie takie podatki istnieją Jacek Rostowski, minister finansów

Zacząłem analizować to dopiero dziś i na razie nie umiem się odnieść do tych liczb. Muszę mieć czas na przeanalizowanie wpływu na nasze przepływy i na konkurencyjność, więc dziś na ten temat nie mogę nic powiedzieć Herbert Wirth, prezes KGHM

- Ministerstwo Finansów nie planuje w żaden sposób złagodzić podatku od wydobycia kopalin - uciął minister finansów Jacek Rostowski dopytywany przez dziennikarzy o reakcję giełdy na projekt resortu. - Będziemy oczywiście konsultowali projekt, ale nie dlatego, że kurs akcji KGHM spada. W interesie Polski jest, aby złoża były wykorzystywane na korzyść całej Polski, żeby było tak jak w innych krajach, gdzie takie podatki istnieją. Źle, że do tej pory nie było takiego podatku - stwierdził minister.

Prezes KGHM Herbert Wirth na razie nie chciał komentować szczegółów projektu ustawy. - Zacząłem analizować to dopiero dziś i na razie nie umiem się odnieść do tych liczb. Muszę mieć czas na przeanalizowanie wpływu na nasze przepływy i na konkurencyjność, więc dziś na ten temat nie mogę nic powiedzieć - powiedział. Dodał też, że nie wie, czy dojdzie do ogłoszonego niedawno wielkiego skupu akcji KGHM przez spółkę. - Buy-back jest opcją, którą możemy, ale nie musimy zrealizować. Chodzi o to, by zarząd miał takie narzędzie w ręku, ale być może nie skorzysta z niego już w 2012 roku. Mamy czas zdefiniowany do 2014 - wyjaśnił.

Ciężki koniec roku

Czwartek to kolejny czarny dzień dla miedziowego giganta. Tuż przed expose premiera za jeden papier spółki płacono ponad 170 zł. Dziś jest to nieco ponad 100. W związku z tym nie wiadomo, jak będzie wyglądała sprawa dywidendy. Prezes spółki zapowiada, że będzie chciał przeznaczyć na ten cel do trzech mld zł, czyli tyle, ile akcjonariusze dostali z zarobku spółki za 2010 rok, w którym zarobił na czysto ponad 4,5 mld zł. Hojność KGHM poza podatkiem ograniczają też plany przejęć. Spółka chce za blisko 10 mld zł kupić kanadyjską grupę Quadra. Na celowniku KGHM jest także pięć innych spółek.

Źródło: TVN CNBC, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN CNBC, KGHM