Juszczenko: ropa ma płynąć do Polski

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24W którą stronę popłynie ropa?

Ropa w rurociągu Odessa-Brody ma płynąć w kierunku Polski, a nie - jak do tej pory - w odwrotnym - oświadczył prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko i zażądał od rządu wykonania polecenia.

Rurociąg Odessa-Brody tłoczy obecnie dostarczaną z Rosji ropę naftową z Brodów na zachodniej Ukrainie w kierunku Odessy. Zgodnie z założeniami poczynionymi lata temu powinno być jednak inaczej - azerbejdżańska ropa z Odessy miała płynąć do Brodów, a stamtąd do Polski.

Do tej pory tak nie było, ale 24 kwietnia w Polsce zatwierdzone zostało studium wykonalności

(...) chciałbym zwrócić się do zdrowego rozsądku i interesów narodowych. Jestem przekonany, że rząd będzie na tyle mężny i mądry, by podjąć odpowiednie działania. Wiktor Juszczenko

- Kolejny ruch należy więc do Ukrainy - powiedział Juszczenko.

Juszczenko zwraca się do rządu

- Rozumiem podteksty polityczne rządu do blokowania takiej decyzji [o zmianie kierunku przesyłu - red.], ale dziś chciałbym zwrócić się do zdrowego rozsądku i interesów narodowych. Jestem przekonany, że rząd będzie na tyle mężny i mądry, by podjąć odpowiednie działania - oznajmił Juszczenko.

Prezydent przypomniał, że podczas jego wizyty w Baku na początku kwietnia prezydent Azerbejdżanu Ilcham Alijew potwierdził gotowość swego kraju do zapewnienia dostaw kaspijskiej ropy naftowej dla wypełnienia rurociągu Odessa-Brody.

Rosja mówi twarde "nie" i szantażuje...

Planom zmiany kierunku działania ropociągu Odessa-Brody ostro sprzeciwia się Rosja. W ubiegłym tygodniu, podejmując w Moskwie unijnego komisarza ds. energii Andrisa Piebalgsa, rosyjski wicepremier Igor Sieczin ostrzegł, że jeśli to nastąpi, Unia Europejska będzie miała problemy nie tylko z rosyjskim gazem ziemnym, ale także z ropą.

- Sieczin przypomniał, że podczas poprzednich rozmów z UE problem ten był już poruszany, jednak wtedy nie wydawał się tak pilny; teraz, z uwzględnieniem ostatnich porozumień ukraińsko-polskich, projekt ten wchodzi w nową fazę - relacjonował w poniedziałek spotkanie Sieczina z Piebalgsem rosyjski dziennik "Kommiersant".

... że ropy nie będzie

Według gazety, Sieczin zwrócił uwagę na zagrożenia, wobec których staną europejscy odbiorcy; ostrzegł, że Transnieft nie będzie mógł dłużej wykorzystywać odgałęzienia magistrali "Przyjaźń" w kierunku Odessy.

- Uruchomienie rury Odessa-Brody w odwrotnym kierunku będzie równoznaczne z zakazem dostaw rosyjskiej ropy do rafinerii na Słowacji, w Czechach i na Węgrzech - powiedział rosyjski wicepremier.

"W ocenie Sieczina będzie to nowy czynnik ryzyka przy dostawach surowców energetycznych z Rosji do Europy" - napisał dziennik.

Odessa-Brody: problemy od lat

Ropociąg Odessa-Brody został wybudowany w 2002 roku. Biegnie z portu w Odessie nad Morzem Czarnym do miasta Brody, na zachodzie Ukrainy, w pobliżu granicy z Polską.

Polska i Ukraina rozmawiają o odwróceniu kierunku tłoczenia i przedłużeniu rurociągu do Płocka, a następnie dalej do Gdańska od kilku lat. Nową magistralą miałaby popłynąć ropa z regionu Morza Kaspijskiego.

Zmiana kierunku przesyłania ropy przez rurociąg Odessa-Brody ze wschodniego na zachodni pozwoliłoby zdywersyfikować dostawy tego surowca do Polski i częściowo uniezależnić ją, a także Ukrainę, od dostaw z Rosji.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24