Jeśli budować dom to najlepiej teraz

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Takiego boomu na budowanictwo rodzinne jeszcze nie było

Spadają ceny wielu materiałów budowlanych oraz koszty robocizny. Dawno nie było tak dobrego czasu na budowę własnego domu.

Jeszcze nigdy nie budowano w naszym kraju tylu domów jednorodzinnych co obecnie. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego poinformował, że na podstawie pozwoleń na budowę wydanych w pierwszym półroczu, powstanie ich blisko 55,1 tys. Trzy lata temu w tym samym okresie pozwolenia obejmowały zaledwie 28,8 tys. domów. Wzrost jest więc niemal stuprocentowy.

Więcej za tyle samo

Emil Szweda z Open Finance przyznaje, że często za te same pieniądze możemy mieć nawet dwa razy większą powierzchnię do mieszkania, w dodatku z własnym ogrodem. Także koszty utrzymania domu mogą być w przeliczeniu na metr kwadratowy powierzchni niższe.

Tanieją materiały

Skupiająca 367 punktów sprzedaży Grupa Polskie Składy Budowlane (PSB) poinformowała, że sierpień przyniósł obniżkę cen w siedmiu grupach towarowych. Potaniały m.in. wyroby stalowe, drewno, materiały dociepleniowe, pokrycia dachowe, rynny, chemia budowlana, a także cement i wapno, instalacje grzewcze i kanalizacyjne oraz w końcu farby, lakiery i tapety.

Bogdan Panhirsz z zarządu Grupy PSB ocenia, że w sierpniu koszty budowy domu jednorodzinnego były o 2-3 proc. niższe niż na początku roku. I potwierdza, że taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy.

Spokojne budowanie

Ekspert zastrzega, że spadek cen może być odreagowaniem po ubiegłorocznych podwyżkach. Ponadto wielu producentów zwiększyło przez ostatni rok swoje moce produkcyjne. - To jest dobry okres dla inwestorów, gdyż stabilizacja cen materiałów umożliwia spokojne budowanie - przyznaje Panhirsz.

Nie rosną koszty robocizny.

- W budownictwie jest mniej zleceń na roboty, co ostudziło zapędy wykonawców w windowaniu cen - mówi Henryk Benkowski, dyrektor serwisu KurierBudowlany.pl. Według Benkowskiego zdecydowanie mniej jest też reklamacji związanych ze złą jakością robót lub "ucieczką" wykonawców z placu budowy.

- Zeszłoroczny boom wielokrotnie obnażał brak kwalifikacji pozyskiwanych na quasi-licytacjach budowlańców.

Inwestor chciał kogokolwiek za każdą cenę. Na szczęście sytuacja się uspokoiła, co powinno oczyścić rynek wykonawczy z przypadkowych fachowców - komentuje Benkowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Źródło zdjęcia głównego: TVN24