Japonia i Korea: Giełdy w dół

Najnowsze

Aktualizacja:

Opublikowanie skorygowanych danych, wskazujących na spadek PKB Japonii w drugim kwartale, spowodowało w poniedziałek rano szybką obniżkę notowań na giełdzie w Tokio. Jeszcze większy spadek zanotowano w Seulu - tu przyczyną było pogorszenie sytuacji na rynku pracy w USA.

W poniedziałek agendy rządowe Japonii poinformowały, że po korekcie okazało się, iż w okresie od kwietnia do czerwca produkt krajowy brutto Japonii obniżył się o 0,3 procent, gdy tymczasem początkowo szacowano, że wzrósł o 0,1 procent.

W przeliczeniu rocznym oznacza to spadek o 1,2 procent, zamiast szacowanego początkowo wzrostu w skali roku o 0,5 proc.

W obu przypadkach zrewidowane wskaźniki są bardziej pesymistyczne od prognoz specjalistów, którzy dopuszczali możliwość spadku, ale nie tak znacznego.

Nie oznaczają one jednak od razu recesji, a jedynie przerwę w co prawda powolnym, ale za to najdłużej trwającym od czasu II wojny światowej trendzie wzrostowym w gospodarce japońskiej.

Reakcja giełd na spadek PKB była natychmiastowa - główny wskaźnik giełdy tokijskiej, obejmujący 225 akcji indeks Nikkei już na samym początku porannej sesji obniżył się dziś o 410,25 pkt, czyli 2,54 procent, do poziomu 15711,91 pkt.

Wszystko wskazuje na to, że w tej sytuacji bank centralny Japonii BOJ nie podniesie na najbliższym posiedzeniu za tydzień stopy procentowej, która obecnie, po lutowej podwyżce, jest najwyższa od dziesięciu lat i wynosi 0,5 procent.

Według wielu specjalistów, jeszcze bardziej niż spadek japońskiego PKB wpłynęły na dzisiejszą giełdową korektę opublikowane w piątek w Waszyngtonie, już po zamknięciu giełd dalekowschodnich, informacje z amerykańskiego rynku pracy, wskazujące na pierwszy od czterech lat spadek oficjalnej liczby zatrudnionych w USA poza sektorem rolnictwa.

Ten ostatni czynnik wywołał prawie dwuprocentowe spadki wskaźników giełdowych w piątek w USA i postawił znaki zapytania co do dalszej ekspansji gospodarki amerykańskiej i całej gospodarki światowej.

Dziś rano poza giełdą tokijską wywołało to bessę także na głównej południowokoreańskiej giełdzie w Seulu, której główny wskaźnik w ciągu pierwszych 45 minut spadł o 54,93 pkt, czyli 2,9 proc., do poziomu 1884,90 pkt.

Źródło: PAP