Jak nie podwyżka, to...

TVN24 Biznes

Aktualizacja:
sxc.huPracownika można zadowolić nie tylko większą pensją

Rosnąca presja pracowników na podwyżkę płac coraz częściej skłania firmy do wprowadzania zmian w systemie wynagrodzeń - zauważa "Rzeczpospolita". Sposobem są niepieniężne benefity, których wachlarz jest spory: od samochodów, przez laptopy i komórki po karnety do klubów fitness, czy bilety do teatru.

Z najnowszych danych firmy doradczej AG Test Human Resources wynika, że pracodawcy coraz częściej spełniają oczekiwania pracowników na coś ekstra. Do niedawna obowiązywała niemal żelazna zasada: im wyższy szczebel, tym więcej bonusów. Teraz - według badaczy - na benefity zarezerwowane do niedawna dla menedżerów wyższego szczebla może liczyć także średnia kadra kierownicza i specjaliści.

Laptop, skóra i komóra

Standardem stał się służbowy telefon komórkowy. Wśród dyrektorów tylko 30 proc. nie ma firmowej komórki, a wśród kierowników ten odsetek nie przekracza 40 proc. Nieco tylko rzadsze są służbowe laptopy, które ułatwiają pracę po godzinach: ma je ponad połowa dyrektorów i prezesów, co trzeci kierownik i co ósmy specjalista.

Wśród pracowników szeregowych najczęściej spotykanymi benefitami są: częściowa refundacja posiłków (19 proc.) oraz dopłaty do rekreacji i sportu (17 proc.) Ale prawie co piąty może też liczyć na szkolenia niezwiązane bezpośrednio z pracą (np. kształcące zdolności interpersonalne), a co ósmy – na opłacone przez firmę ubezpieczenie na życie.

Dużo rzadziej pracodawcy fundują szeregowym pracownikom dodatkową opiekę medyczną (tylko 4 proc.). Popularność tego bonusu jednak rośnie, ostatnio kuszą nim duże sieci handlowe, które walczą w ten sposób o pracowników.

Bonusowa zgoda

Krzysztof Bujak z AG Test Human Resources ocenia, że pula benefitów stale się poszerza, bo z reguły są one dobrze odbierane przez pracowników. – Bonusy mają duże znaczenie przy wyborze porównywalnych ofert pracy i są często bardziej skuteczne w motywowaniu pracowników niż finansowe bodźce – mówi Krzysztof Bujak. Jego zdaniem przy 20 tys. zł pensji podwyżka o 1 – 1,5 tys. nie robi większego wrażenia, ale ta kwota wystarczy już do przygotowania atrakcyjnego pakietu bonusów.

Nic dziwnego, że zwolennikami pozapłacowych benefitów są też pracodawcy. – W ten sposób można złagodzić presję na podwyżki płac obniżające konkurencyjność polskich firm – ocenia Konfederacja Pracodawców Polskich, która niedawno zaapelowała do rządu o zwolnienie z podatku PIT kuponów żywnościowych dla pracowników.

KPP już zapowiada, że potem będzie walczyć o wyłączenie spod PIT pakietów medycznych dla pracowników. Zwiększyłoby to popularność dodatkowej opieki zdrowotnej, odciążając też niewydolną państwową służbę zdrowia.

Źródło: Rzeczpospolita

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu