Gudzowaty o propozycji rządu: to dwie różne sprawy

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Rząd pozwoli Gudzowatemu zbudować gazociąg z Niemiec?

Jeśli Aleksander Gudzowaty dobrowolnie wycofa się z EuRoPol Gazu, dostanie zgodę na realizację projektu Bernau-Szczecin, łączącego polski i niemiecki system gazowy - zapowiada "Dziennik Gazeta Prawna". - Bernau-Szczecin to jest bezpieczeństwo energetyczne Polski, a EuRoPol Gaz to jest sprawa uniknięcia absolutnego władztwa rosyjskiego w tej spółce - odpowiada biznesmen.

Usunięcia "osób prywatnych" z akcjonariatu EuRoPol Gazu, przedsiębiorstwa zarządzającego polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego, domagał się już podczas swojej wrześniowej wizyty w Polsce rosyjski premier Władimir Putin. Obecnie, oprócz polskiego PGNiG i rosyjskiego Gazpromu, udziały w spółce ma Gas Trading, w którym to z kolei dużo do powiedzenia ma Gudzowaty i jego Bartimpex.

Ostateczna decyzja o pozbyciu się Gudzowatego z EuRoPol Gazu zapadła w trakcie zeszłotygodniowych polsko-rosyjskich negocjacji gazowych.

Sam biznesmen ostro krytykuje jednak te ustalenia. - Towarzystwo, które podjęło takie decyzje, powinno być zweryfikowane przez prokuratora lub Trybunał Stanu - mówi w rozmowie z "DzGP".

"Przestrzeń do zaoferowania"

Mimo to wicepremier Waldemar Pawlak liczy na kompromis z Bartimpexem. - Jest pewna przestrzeń do zaoferowania spółce, która wychodzi z EuRoPol Gazu. Warto zastanowić się na przykład, czy nie można przychylnie odnieść się do inicjatywy Aleksandra Gudzowatego i pozwolić mu zbudować gazociąg Bernau - Szczecin - tłumaczy wicepremier i minister gospodarki w rozmowie z "DzGP".

Bernau - Szczecin to projekt ok. 50-kilometrowego rurociągu, który miałby połączyć systemy gazowe Polski i Niemiec, a tą drogą Polskę z systemami przesyłowymi Europy Zachodniej.

Bartimpex chciał go wybudować wspólnie z niemieckim koncernem VNG już w 2005 roku. Mimo że strony miały już pozwolenie na budowę, to inwestycja została zablokowana. Dzięki niej do Polski można byłoby sprowadzać nawet 5 mld m sześc. gazu rocznie.

Dziś Ministerstwo Gospodarki chce, by projekt - wyceniany na 100 mln zł - został zrealizowany wspólnie z PGNiG. Budowa mogłaby zostać zakończona za dwa lata - napisał "DzGP".

Gudzowaty mówi: nie

Propozycja wymiany akcji na pozwolenie nie podoba się jednak biznesmenowi.

Bernau-Szczecin nie można w żadnym wypadku równoważyć z EuRoPol Gazem, bo to są dwie zupełnie różne sprawy. Bernau-Szczecin to jest bezpieczeństwo energetyczne Polski, a EuRoPol Gaz to jest sprawa uniknięcia absolutnego władztwa rosyjskiego w tej spółce guzowaty o barnau

Gudzowaty poinformował, że projekt Bernau-Szczecin ma pozwolenie na budowę. - Ale jeśli PGNiG jako monopolista nie zakupi gazu, który byłby sprowadzany z Niemiec gazociągiem Bernau-Szczecin, to żaden bank nie da kredytu na inwestycję - powiedział.

Planowana przepustowość gazociągu Bernau-Szczecin mogłaby osiągnąć nawet 5 mld metrów sześc. gazu rocznie. - Gdyby nam pozwolili - a od 10 lat o to walczymy - zbudować Bernau-Szczecin, czyli 28 km przez Polskę, to by nie było rosyjskiej pętli gazowej, bylibyśmy niezależni - dodał Gudzowaty.

Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"

Źródło zdjęcia głównego: TVN24