Goldman Sachs tnie po Chinach

TVN24 Biznes

Aktualizacja:
sxc.huRząd studzi gospodarkę, analitycy studzą wyceny

Wycena akcji chińskich deweloperów została obniżona aż o 32 proc. przez analityków banku Goldman Sachs Group. Podstawą do weryfikacji jest niepewność związana z zapowiadanymi działaniami Pekinu odnośnie schłodzenia wzrostu gospodarczego i przeciwdziałania spekulacjom.

Nowe ceny docelowe zawierają około 40 proc. dyskonto wobec obecnej wyceny aktywów jakie są w posiadaniu spółek. - Wcześniej zawierała premie nawet w wysokości 30 proc. – zwraca uwagę analityk GSG Yi Wang.

- Mimo ostatnich spadków, ceny są średnio o około 8 proc. wyższe od „niedźwiedziej” prognozy dla aktywów netto na koniec 2010 roku – dodaje.

Założenie, że na chińskich spółkach trudno będzie zarobić wynika głównie z sygnałów wysyłanych przez rząd w Pekinie, że gospodarkę należy zacząć studzić. Chiński rząd, który z sukcesem wydał ponad pół biliona dolarów w roboty publiczne mające stymulować wzrost chce m. in. zaostrzenia dostępu do kredytów. Pekin boi się, aby łatwy dostęp do pieniądza nie spowodował fali spekulacji. Coraz chłodniej wypowiada się też w kwestii sponsorowania anglosaskich długów i zmniejsza swoje zaangażowanie w tamtejsze papiery.

Goldman Sachs obniżył m.in. rekomendacje dla walorów Greentown China Holding i Shenzhen Investment z "neutralnie" do "sprzedaj". Podniósł natomiast zalecenie dla notowanych w Singapurze akcji Yanlord Land Group z "neutralnie” do „kupuj” i rating dla Franshion Properties China ze „sprzedaj” do „neutralnie”.

Źródło: Puls Biznesu

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu