General Motors wzywa do naprawy kolejne auta. Łącznie to już 2,6 mln sztuk

Najnowsze

ReutersGeneral Motors straci na naprawach wadliwych aut co najmniej 300 mln dolarów

General Motors wzywa do warsztatów koleje 971 tys. samochodów swojej produkcji. Łącznie akcja obejmuje już 2,6 mln pojazdów. Wszystko przez problemy z wadliwymi włącznikami zapłonu, które mogą doprowadzć do wypadków.

Amerykański producent samochodów rozszerzył swoją światową akcję wzywania do warsztatów samochodów z uszkodzonym włącznikiem zapłonu. Koncern podał, że do 1,6 mln aut wycofanych w poprzednim miesiącu dodał kolejne 971 tys. pojazdów.

Wśród wycofanych modeli są teraz; Chevrolet Cobalt , Chevrolet HHR , Saturn Ion, Saturn Sky i Pontiac Solstice G5 wyprodukowane w latach 2003-2011.

Nie chcą ryzykować

Prezes GM Mary Barra tłumaczyła ten krok podkreślając, że "nie może ryzykować bezpieczeństwem kierowców i pasażerów".

Marry Barra w przyszłym tygodniu będzie zeznawać przed Kongresem, gdzie najprawdopodobniej padnie pytanie, o to dlaczego jej firmie tyle lat zajęło wdrożenie programu naprawczego.

Ogromne straty

GM wycofuje także przesłane do dystrybutorów na rynku wtórnym części zamienne. Chodzi o około 95 tys. wadliwych przełączników zapłonu, które producent sprzedał dealerom samochodowym i hurtownikom. Według danych firmy około 5 tys. sztuk wciąż jest w sprzedaży. Koncern poinformował również, że klienci w kwietniu będą mogli za darmo wymienić przełączniki zapłonu u dealerów mających podpisaną umowę z General Motors. - "To proces, który może potrwać wiele miesięcy, bo dotyczy dużej liczby pojazdów" - informuje GM.

Według wcześniejszych danych wycofanie 1,5 mln samochodów miało kosztować General Motors 300 mln dolarów. Piątkowa decyzja przyniesie firmie kolejne miliony dolarów strat.

Śmiertelna usterka

Niesprawny przełącznik zapłonu może wyłączać silnik i dopływ prądu do pojazdu w czasie jazdy. Kierowca traci wówczas wspomaganie kierownicy, a często też panowanie nad autem, co może skończyć się wypadkiem.

W autach odciętych od prądu nie działają też poduszki powietrzne. Zatem, gdy kierowca traci kontrolę nad samochodem i uderza w przeszkodę jest dodatkowo narażony na obrażenia. Dotąd w wypadkach spowodowanych niesprawnością przełącznika zginęło co najmniej 12 osób.

Autor: msz//bgr / Źródło: Reuters

Źródło zdjęcia głównego: Reuters