Fiskus bierze się za e-handel

Najnowsze

Aktualizacja:
sxc.huOsoby handlujące w sieci mogą się spodziewać kontroli skarbówki

Handlujesz w internecie i spóźniasz się z legalizacją e-sprzedaży, możesz się spodziewać kontroli fiskusa. Skarbówka chce w ten sposób zmusić sprzedawców do płacenia podatków - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Pretekstem do wizyty skarbówki - jak pisze DGP - ma być m.in. nagły wzrost obrotów firmy – w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Oznacza to, że podatnik, który do tej pory ukrywał e-działalność i nagle postanowił wyjść z szarej strefy, ujawniając rzeczywiste dochody, może być dokładnie prześwietlony. Również jeśli chodzi o poprzednie lata.

Sprawdzone mogą być bowiem rozliczenia nawet 5 lat wstecz. Takie wytyczne przekazało urzędom i izbom skarbowym Ministerstwo Finansów w Krajowym Planie Dyscypliny Podatkowej na 2012 r.

E-maile i strony www pod lupę

Urzędnicy skarbowi, którzy przyjdą na kontrolę do przedsiębiorcy działającego za pośrednictwem sieci www, zapytają go m.in.: jak długo prowadzi firmę, w jakiej formie otrzymuje zapłatę i jak przesyłasz towar, jakie umowy podpisał, z jakich serwerów korzysta, gdzie przechowuje dokumentację, ile zarabia na transakcjach.

Sprawdzane będą m.in. portale aukcyjne, adresy e-mail, strony www, numery wykorzystywane w komunikatorach, rachunki bankowe, numery telefonów, nazwy firm, imiona i nazwiska, nazwy przedmiotów sprzedaży.

Jak osoby prowadzące sprzedaż za pośrednictwem internetu mogą uniknąć kontroli? Upewniając się, że prawidłowo rozliczają się z PIT, a czasami także VAT. Z kolei gdy sprzedaży dokonuje osoba nieprowadząca firmy, nabywca może być zobowiązany do zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych.

- Wzmożone kontrole mają zwiększyć świadomość obowiązku rejestrowania e-handlu i płacenia podatków – argumentuje resort finansów.

Nie rejestrują firm

Już teraz handlem w sieci zajmują się wyspecjalizowane komórki działające przy Izbie Skarbowej w Bydgoszczy i we Wrocławiu. A urzędnicy coraz bardziej skrupulatnie podchodzą do wirtualnych transakcji.

Wynika to z tego, że podatnicy nie rejestrują firm prowadzonych w sieci, nie używają kas fiskalnych i w efekcie nie odprowadzają należnych podatków. Skala nadużyć jest od kilku lat bardzo duża.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu