Elektryczny "robaczek" ze zdejmowanym dachem

Najnowsze

Aktualizacja:
materiały prasoweE-Bugster jest 90 mm niższy oraz 30 mm dłuższy w porównaniu do modelu Beetle Coupe

Volkswagen E-Bugster był bardziej sportowym wcieleniem nowej wersji legendarnego "garbusa" z napędem elektrycznym. Teraz model doczekał się wersji kabrio - ma materiałowy otwierany dach i jest o 90 mm niższy oraz 30 mm dłuższy od poprzednika. Volkswagen E-Bugster Speedster coupé zadebiutuje na targach motoryzacyjnych w Pekinie, które rozpoczną się w środę.

Nazwa nowego Volkswagena jest mieszanką słów "bug" i "speedster". Pierwszy wyraz (w wolnym tłumaczeniu "robak") jest amerykańskim przydomkiem "garbusa", a speedster oznacza rodzaj nadwozia. Dodatkowo z przodu pojawiła się litera E, która oznacza, że mamy do czynienia z samochodem elektrycznym. Poza tym, dochodzi możliwość podróżowania bez dachu.

Niemiecki "robaczek" to na razie wersja koncepcyjna, ale wzbudza tak duże zainteresowanie jeszcze przed oficjalną premierą na targach motoryzacyjnych w Chinach, że producent już zapowiedział seryjną produkcję i sprzedaż w salonach na początek 2013 roku.

Do setki w 10,8 sekundy

Volkswagen E-Bugster Steedster coupé ma proporcje samochodu sportowego, ale już nie jego osiągi. Napęd dostarczany jest przez elektryczny silnik o mocy 116 KM, co pozwala rozpędzić się autu do 100 km/h w czasie 10,8 sekundy.

Ładowanie litowo-jonowego akumulatora prądem stałym trwa 35 minut - można go doładować standardowym sposobem, czyli z gniazdka elektrycznego. Oprócz tego auto czerpie energię z systemu odzyskiwania energii kinetycznej podczas hamowania - na wzór systemu KERS stosowanego w Formule 1. To zapewne pozwoliło na wydłużenie maksymalnego zasięgu samochodu - na jednym ładowaniu wynosi ono 180 km.

We wnętrzu są tylko dwa miejsca. Elektryczny kabriolet jest 90 mm niższy i 30 mm dłuższy niż produkcyjna wersja najnowszego "garbusa" z twardym dachem, dzięki czemu wygląda nieco bardziej dynamicznie.

Targi Auto China 2012 potrwają od 25 kwietnia do 2 maja w Pekinie.

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: materiały prasowe