Coraz taniej na stacjach. Przez niskie ceny ropy

Najnowsze

Arch. TVN24Zdaniem ekspertów, póki co rynek nie reaguje na wzrost ryzyka geopolitycznego

Ostatnie dni września przynoszą dalsze spadki cen paliw na stacjach - informują analitycy. To efekt coraz niższych cen ropy naftowej na globalnych rynkach.

Jak informują analitycy BM Reflex, zarówno średnie krajowe ceny benzyny Pb 95, jak i oleju napędowego spadły w skali tygodnia o 3 gr/l. Obecnie w kraju średnio za litr benzyny Pb 95 płacimy 5,29 zł, z kolei litr diesla kosztuje 5,18 zł. Autogaz potaniał w skali tygodnia o 2 gr /l do średniego poziomu 2,61 zł/l.

Ceny diesla najniższe od 3 lat

Według BM Reflex, obecnie ceny diesla na krajowym rynku detalicznym są najniższe od połowy października 2011 roku. W porównaniu z rokiem ubiegłym kierowcy tankujący diesla płacą na stacjach średnio o 44 gr/l mniej.

Zdaniem ekspertów, póki co rynek nie reaguje na wzrost ryzyka geopolitycznego w związku z zawiązaniem koalicji i nalotami na pozycje Państwa Islamskiego, do których przyłączyły się kraje arabskie - członkowie OPEC, jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

"Mimo spadających cen ropy kraje OPEC przekonane są, że wraz z nadejściem zimy zarówno popyt na ropę, jak i konsumpcja wzrosną. Kwestią dyskusyjną pozostaje decyzja OPEC, jaka może zapaść podczas następnego spotkania zaplanowanego na 27 listopada w Wiedniu. Jeśli wzrośnie dalej eksport ropy libijskiej, a ceny ropy naftowej spadną poniżej 90 USD/bbl, wówczas decyzja o cięciu limitu produkcji jest bardzo prawdopodobna" - informuje BM Reflex.

LPG bez zmian

Eksperci e-petrol.pl informują, że na przełomie września i października benzyna bezołowiowa 95 powinna kosztować najczęściej od 5,20 do 5,29 zł/l. Za diesel, w zależności od regionu i typu stacji, kierowcy zapłacą przeciętnie 5,10-5,19 zł/l. Ustabilizowana w ostatnich tygodniach cena autogazu nie powinna zmienić się też w najbliższych dniach. Cena LPG powinna kształtować się w przedziale od 2,56 do 2,64 zł/l.

"W tym tygodniu ropa naftowa typu Brent nadal pozostaje na poziomach cenowych poniżej 100 dolarów za baryłkę. Wiele wskazuje na to, że ostatnie burzliwe wydarzenia w regionach związanych z wielkim wydobyciem surowcowym nie spowodują rewolucji w cenach. Skoro ropa nawet mimo konfliktu w Syrii, który angażuje ostatnio Stany Zjednoczone i ich lokalnych sojuszników nie zmienia wzrostowo swoich wycen, trudno wyobrazić sobie czynnik, który mógłby wyciągnąć w krótkim czasie surowiec znacząco w górę. Warto przypomnieć, że niedawno zbombardowano modułowe rafinerie w Syrii, a mimo to sytuacja na światowych rynkach się nie zmienia, choć tego rodzaju doniesienia są zwykle podstawą do niepokoju" - czytamy w analizie e-petrol.pl.

Autor: ToL/kwoj / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Arch. TVN24