Chiny przestają być tanią fabryką świata

Najnowsze


Pomimo zwalniającej gospodarki, w Chinach szybko rośnie pensja minimalna. Władze poinformowały, że do końca września jej poziom wzrósł w całym kraju o 21,7 procent. Szybki wzrost kosztów siły roboczej powoduje, że Chiny przestają być atrakcyjnym miejscem do lokowania taniej i masowej produkcji. Pensje w większości krajów Azji Południowo-Wschodniej są niższe.

Chińskie Ministerstwo Zasobów Ludzkich i Bezpieczeństwa Socjalnego publikuje comiesięczną informację o zmianach płacy minimalnej. Od wielu miesięcy utrzymuje się wyraźny trend wzrostowy.

Najwyższa płaca minimalna przysługuje pracownikom w Shenzhen, strefie ekonomicznej położonej obok Hongkongu, gdzie miesięcznie pracodawca musi wydać na nią co najmniej 207 dolarów. Średnio w kraju jest to około 160 dolarów miesięcznie.

Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego, minimalna roczna płaca w Chinach wynosiła w 2010 roku 1500 dolarów. W minionym roku dwukrotnie przeprowadzono urzędową 20-procentową podwyżkę.

Tanie Chiny stają się drogie

Szybkie podnoszenie pensji minimalnej jest skutkiem coraz większych wymagań robotników. Masowy napływ taniej siły roboczej z terenów wiejskich, który przez ponad dekadę napędzał rozwój Chin, w znacznej mierze ustał. Chińskie społeczeństwo zaczyna się bogacić i ci najbiedniejsi widząc sukces lepiej sytuowanych, nieuchronnie sami domagają się wyższych płac.

Szybki wzrost pensji minimalnej towarzyszy planowanemu przez Pekin ochłodzeniu gospodarki. Władze chcą zapobiec gwałtownemu wzrostowi inflacji i pomóc w ten sposób napędzić konsumpcję wewnętrzną, która mogłaby osłabić uzależnienie od eksportu. Pomaga w tym wzrost płac minimalnych, dzięki któremu nawet tych najmniej zarabiających będzie stać na zakupy.

Wszystkie wymienione wyżej czynniki powodują jednak utratę przez Chiny głównej zalety w oczach zagranicznych inwestorów, czyli niskich kosztów pracy. Obecnie wiele krajów Azji Południowo-Wschodniej oferuje już lepsze warunki do lokowania masowej produkcji. Firma doradcza KPMG twierdzi jednak, że pomimo tego Chiny obronią swoją pozycję fabryki świata dzięki znacznym inwestycjom w infrastrukturę i wysokiej wydajności robotników.

Źródło: BBC News