Ceny wynajmu mieszkań ciągle wysokie

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24W porównaniu do ubiegłego roku ceny mieszkań nie zmieniły się

- W porównaniu z IV kwartałem 2007 r., w styczniu ceny mieszkań nie uległy większym zmianom, a w niektórych miastach miały miejsce niewielkie spadki. Jednak nie oznacza to, że rynek wynajmu mieszkań doszedł do szczytu cen - wynika z "Raportu Szybko.pl i Expandera".

- Świadczy to bardziej o chwilowym uspokojeniu, niż jest zapowiedzią rychłego spadku cen - twierdzi Michał Wilczyński z szybko.pl. Jak dodaje, nadal w ciągu całego roku należy spodziewać się wzrostu cen wynajmu.

W styczniu 2008 roku największym spadkom uległy ceny najdroższych mieszkań. W Warszawie wynajęcie 4-pokojowego lokalu kosztuje o około 360 złotych mniej (3,6 tys. zł miesięcznie) niż w IV kwartale ubiegłego roku, a cena najmu 3 -pokojowego mieszkania wynosi średnio 2,6 tys. zł. Za wynajęcie 2-pokojowego mieszkania w stolicy w styczniu trzeba było zapłacić średnio 1,9 tys. zł, a kawalerki - średnio 1,4 tys. zł.

Podobna sytuacja ma miejsce w Krakowie. Wynajęcie 4-pokojowego mieszkania kosztuje tu około 3 tys. zł, cena 3-pokojowego mieszkania wynosi śr. 2 tys. zł, a wynajęcie kawalerki kosztuje śr. 1,2 zł.

Rozkład najdroższych dzielnic bez zmian

Jednak jak wynika z raportu, wyhamowanie cen nie wypłynęło na rozkład najdroższych dzielnic w miastach.

- Tradycyjnie już pośród dzielnic Warszawy, do najdroższych zaliczają się Śródmieście/Centrum, Mokotów oraz Usynów. Dzielnice te uważane są za najbardziej prestiżowe lokalizacje w stolicy, więc wysokie ceny nieruchomości w tych rejonach są uzasadnione - podkreśla Wilczyński.

Również w stolicy Małopolski sytuacja nie uległa zmianie, nadal najdroższe są Łobzów, Stare Miasto i Bronowice.

Stancje trochę inaczej

Sytuacja na rynku wynajmu pokoi jest trochę inna niż w przypadku mieszkań. W tym segmencie można zaobserwować większą rotację – łatwiej jest zmienić pokój, niż mieszkanie.

- Porównując styczeń 2008 roku, do IV kwartału 2007 największe wzrosty cen miały miejsce w Szczecinie i Gdańsku, miastach, które w ostatnim okresie przechodzą najwyższe wzrosty cen wynajmu mieszkań - podkreśla Wilczyński.

W pozostałych miastach, jak na okres wzmożonego zainteresowania pokojami, sytuacja jest dość stabilna. Wzrosty i spadki cen w granicach kilku procent są naturalnym zachowaniem rynku.

Źródło: tvn24.pl, CNN

Źródło zdjęcia głównego: TVN24