Były premier namawia do inwestowania w Kazachstanie. Marcinkiewicz: to okno na świat

Najnowsze

CC BY SA Wikipedia | msykosFirmy, które zainwestują w Kazachstanie co najmniej 20 mln euro, dostaną pomoc w wysokości 30 proc. wartości inwestycji

Kazachstan czeka na polskich inwestorów - mówili w piątek uczestnicy konferencji poświęconej polsko-kazachskiej współpracy gospodarczej. Firmy, które zainwestują w Kazachstanie co najmniej 20 mln euro, dostaną pomoc w wysokości 30 proc. wartości inwestycji.

Do inwestowania w Kazachstanie zachęcał podczas piątkowej konferencji prasowej ambasador Republiki Kazachstanu w Polsce Jerik Utembajew. Mówił o powstaniu platformy dla współpracy gospodarczej między Polską i Kazachstanem oraz pracach przy pilotażowym projekcie KZ-EUROPOL. Ambasador podkreślił, że firma, która zainwestuje w Kazachstanie, jednocześnie wchodzi na cały rynek Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (Rosja, Białoruś, Kazachstan) zamieszkałej przez 170 mln osób, która powstała pod koniec maja 2014 r. - To unikalna szansa, tym bardziej, że mamy nowe, proinwestycyjne ustawodawstwo - dodał.

"Okno na świat"

Były premier, szef Rady ds. Współpracy i Rozwoju "Polsko Kazachstańska-Platforma Partnerstwa" Kazimierz Marcinkiewicz mówił, że przy Krajowej Izbie Gospodarczej powstaje rada współpracy gospodarczej Polska-Kazachstan KZ-EUROPOL. - Chcemy, by to było okno na świat dla polskich, ale też europejskich firm, które zechcą współpracować z Kazachstanem, a jednocześnie dla kazachskich firm, które zechcą współpracować gospodarczo czy inwestycyjnie w Polsce, ale także dalej w Europie - mówił Marcinkiewicz. Były premier poinformował, że niedawno był w Kazachstanie, a podczas jego wizyty otwarto część strefy ekonomicznej przeznaczonej pod klaster polsko-kazachstański. - To miejsce w pobliżu Astany (stolicy Kazachstanu - red.), tuż przy drodze, w pobliżu torów kolejowych, z całym oprzyrządowaniem potrzebnym do inwestycji. To teren przygotowany dla polskiego biznesu - mówił Marcinkiewicz. Jego zdaniem sukces w Kazachstanie mogą odnieść zwłaszcza firmy z branży maszynowej i rolno-spożywczej. Kazachstan w tych sektorach dużo importuje, więc polskie produkty mogłyby się tam spotkać z dużym zainteresowaniem.

Rynek trochę egzotyczny

Obecny na konferencji prezes Związku Klastrów Polskich Krzysztof Krystowski powiedział, że rynek Kazachstanu może się wydawać na pierwszy rzut oka egzotyczny, ale trzeba sobie uświadomić, że to kraj z 27 milionami mieszkańców o zbliżonym do polskiego PKB per capita. Krystowski poinformował, że w ostatnich dniach parlament Kazachstanu przyjął rozwiązanie, wspierające duże inwestycje zagraniczne na terenie tego kraju. - Mówi się w nim o tym, że inwestycja, której wartość będzie przekraczała 20 mln euro, będzie kwalifikowana jako inwestycja duża i uzyska bezpośrednie wsparcie finansowe ze strony rządu Kazachstanu w wysokości 30 proc. wartości inwestycji - powiedział Krystowski. Jego zdaniem to dużo, choć nie jest to aż tak szczodre rozwiązanie, jak w przypadku wsparcia inwestycji w Polsce z funduszy unijnych, gdzie refundacja może sięgnąć nawet 50 proc. wartości inwestycji. - Przed naszą akcesją do UE wsparcie inwestycyjne rzadko przekraczało 10 proc. wartości inwestycji. Z tego punktu widzenia (...) to jest to oferta hojna i interesująca - dodał. Szef ZKP zwrócił uwagę na rolę, którą polskie firmy logistyczne mogą odegrać w obrocie towarowym między UE a Kazachstanem. - Jesteśmy na granicy dwóch systemów przewozu kolejowego i mamy miejsca w Polsce, gdzie jest przejście z wąskiego toru na szeroki tor - zaznaczył. Prezes ZKP wskazał też, że wejście towarów na rynek unii euroazjatyckiej jest obwarowane dość wysokimi cłami. Natomiast cła te stają się zdecydowanie niższe w przypadku komponentów, które potem są wykorzystywane do produkcji czy montażu na terenie wspólnoty.

Autor: mn/klim/ / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: CC BY SA Wikipedia | msykos