Budżet odetchnie z ulgą pod koniec roku?

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Rośniemy bardziej, niż ktokolwiek się spodziewał

- Osiągnięcie w tym roku prognozowanego poziomu wzrostu gospodarczego rzędu 0,8 proc. jest realne - powiedział wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld. Byłoby to o 0,6 punktu procentowego więcej, niż założono w nowelizacji budżetu. A w tym wypadku każdy ułamek procenta przekłada się na miliardy złotych wyższych wpływów do budżetu.

- Od końca ubiegłego roku mieliśmy do czynienia z falą prognoz wobec Polski, które ciągle prezentowały inne wskaźniki niż my sami - powiedział Szejnfeld mając prawdopodobnie na myśli prognozy Komisji Europejskiej mówiącej o skurczeniu się naszej gospodarki o 1,4 proc., czy Międzynarodowego Funduszu Walutowego prognozującego spadek o 0,7 proc. Zdaniem wicemnistra symptomy ożywienia pozwalają mieć nadzieję, że rzeczywiste wskaźniki mogą być lepsze od tych prognoz. - Gdyby wziąć ten czynnik pod uwagę, można by mieć nadzieję i wierzyć w to, że zamkniemy 2009 roku jeszcze wyższym poziomem rozwoju niż do tej pory sądziliśmy - dodał Szejfeld.

Jest lepiej, bo... jest lepiej

Wiceminister przypomniał, że pierwszy kwartał zamknęliśmy na bardzo dobrym poziomie wzrostu o 0,8 proc., drugi kwartał - jak potwierdził niedawno GUS - na poziomie 1,1 proc. wzrostu PKB.

Analiza sytuacji gospodarczej nie tylko w Europie, ale także USA, Japonii i Azji, daje - zdaniem Szejnfelda - podstawy do oczekiwań, że następuje stopniowe wychodzenie światowej gospodarki z kryzysu. - Możemy już dziś mieć nadzieję, że kryzys jest czymś, co będziemy mogli niedługo traktować jako rzecz, która jest za nami - ocenił.

Gdyby tak się stało, to rząd znalazłby się w dość dobrej sytuacji. Nowelizując budżet w połowie roku ministerstwo finansów założyło, że wzrost PKB wyniesie nie 3,7 proc., jak sądzono wcześniej, a 0,2 proc. W związku z tym zwiększono też deficyt budżetowy z 18,2 do 27 mld zł. Analitycy przyznali wówczas, że nowe założenia są "bardzo konserwatywne". Teraz może okazać się, że dzięki niedoszacowaniu siły naszej gospodarki, pod koniec roku może ona miło zaskoczyć rządzących.

Źródło: PAP, lex.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24