Białorusini masowo robią zakupy w państwach UE. Mińsk zawiesza przejścia graniczne

Najnowsze

tvn24Od 1 stycznia 2014 r. można było pieszo przekraczać granicę Polski z Białorusią w Kuźnicy

Białoruś zawiesza od 1 października pieszy ruch na drogowych przejściach granicznych z Polską, Litwą i Łotwą - poinformował w piątek rzecznik Państwowego Komitetu Granicznego Alaksandr Ciszczanka. Białorusini, zwłaszcza ci mieszkający w obwodach przygranicznych, masowo kupują w państwach UE - towary przemysłowe, sprzęt gospodarstwa domowego, a także wiele artykułów żywnościowych, gdyż są one znacznie tańsze niż na Białorusi.

Od 1 stycznia 2014 r. można było pieszo przekraczać granicę Polski z Białorusią w Kuźnicy. Wcześniej było to możliwe tylko na turystycznym przejściu granicznym w Białowieży. Planowano, że od 2015 r. pieszy ruch będzie możliwy także na przejściu Połowce-Pieszczatka.

Według polskich służb granicznych zainteresowanie możliwością przekraczania pieszo granicy w Kuźnicy było spore, przy czym zdecydowaną większość podróżnych stanowili Białorusini, którzy robili w Polsce zakupy.

Białorusini, zwłaszcza ci mieszkający w obwodach przygranicznych, masowo kupują w państwach UE - przede wszystkim w Polsce, a także na Litwie - towary przemysłowe, sprzęt gospodarstwa domowego, a także wiele artykułów żywnościowych, gdyż są one znacznie tańsze niż na Białorusi.

Nie jest to mile widziane przez władze, gdyż w magazynach krajowych przedsiębiorstw zalegają niesprzedane towary. Na początku czerwca niesprzedane zapasy firm państwowych wynosiły równowartość ponad 90 proc. miesięcznej produkcji.

"Trudne sytuacje"

Białoruś zdecydowała o zawieszeniu od 1 października pieszego ruchu na drogowych przejściach granicznych z Polską, Litwą i Łotwą.

- Państwa sąsiednie zostały już powiadomione w sposób przewidziany prawem. Decyzja ta wynika z braku na białoruskich przejściach granicznych niezbędnej infrastruktury dla ruchu pieszego: osobnych korytarzy dla pieszych oraz osobnych terminali celnych i granicznych - powiedział rzecznik.

Według niego pieszym nie jest obecnie zagwarantowany konieczny poziom bezpieczeństwa i "stale powstają trudne sytuacje" na przejściach, projektowanych wyłącznie z myślą o ruchu samochodowym. - Ta sytuacja stwarza wiele powodów dla uzasadnionych próśb i skarg obywateli, w tym cudzoziemców, oraz krytycznych publikacji w mediach - oświadczył Ciszczanka.

Jak dodał, rosnąca popularność przekraczania granicy pieszo sprawiała, że na przejściach powstawały nawet kolejki pieszych.

W związku z tym "białoruska strona jest zmuszona czasowo wstrzymać rozpoczęty w ubiegłym roku eksperyment do czasu zakończenia przez Państwowy Komitet Graniczny Republiki Białoruś działań na rzecz unowocześnienia infrastruktury przejść granicznych z uwzględnieniem interesów ruchu pieszego"- dodał Ciszczanka.

Autor: mn//km / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24