Amerykanie rozszerzają listę osób z sankcjami. Kolejnych siedem nazwisk

Najnowsze


Stany Zjednoczone dodały do swojej listy sankcji siedmiu Rosjan i Ukraińców - poinformował w piątek Departament Skarbu USA. Nowe osoby na liście to głównie prorosyjscy separatyści działający na wschodzie Ukrainy. Sankcje zostały nałożone na wiosnę na szereg osób związanych z biznesem i tych z kręgu współpracowników prezydenta Rosji Władimira Putina.

Sankcjami objęty zostali: Denys Puszylin, jeden z liderów ogłoszonej przez separatystów w obwodzie donieckim tzw. Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) oraz przywódca analogicznej Ługańskiej Republiki Ludowej w obwodzie ługańskim Wałerij Bołotow, a także Wiaczesław Ponomariow, który był samozwańczym merem Słowiańska w obwodzie donieckim. Inną osobą z władz DRL wciągniętą na czarną listę jest jej wicepremier Andrij Purhin. Pozostałe osoby to: obywatel Rosji Igor Striełkow, którego prawdziwe nazwisko ma brzmieć Girkin, uważany przez władze w Kijowie za funkcjonariusza rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, gubernator dołączonego do Rosji Sewastopola Siergiej Mieniajło oraz działacz prorosyjskiego ugrupowania z Odessy Wałerij Kaurow.

Polityka i sankcje

W odpowiedzi na politykę Rosji wobec Ukrainy władze USA nałożyły sankcje na Rosję. Zakazami wizowymi i zamrożeniem aktywów objęto rosyjskich polityków, wojskowych, biznesmenów i firmy związane z prezydentem Władimirem Putinem, a także prorosyjskich przywódców Krymu. Ogółem na amerykańskiej "czarnej liście" znalazło się wówczas co najmniej 38 osób i 19 firm.

Lista obejmowała kilku oligarchów, którzy dorobili się ogromnych majątków za rządów Putina, m.in.: Giennadija Timczenkę (założyciela jednej z największych na świecie firm handlujących ropą - Gunvor), Jurija Kowalczuka (uważanego za bankiera Putina) oraz braci Arkadija i Borisa Rotenbergów, a także prezesa Rosyjskich Kolei Żelaznych (RŻD) Władimira Jakunina.

Amerykanie objęli sankcjami również m.in. dwóch wicepremierów Rosji - Dmitrija Kozaka i Dmitrija Rogozina; szefa administracji Kremla Siergieja Iwanowa i dwóch jego zastępców - Wiaczesława Wołodina i Aleksieja Gromowa; doradców Putina - Siergieja Głazjewa i Władisława Surkowa oraz przewodniczących obu izb parlamentu: Dumy Państwowej - Siergieja Naryszkina i Rady Federacji - Walentinę Matwijenko.

Jest to formalnie pierwszy garnitur rosyjskich polityków. Amerykańskie sankcje dotyczą także szefa wywiadu wojskowego GRU Igora Sierguna i dyrektora Federalnej Służby Antynarkotykowej Wiktora Iwanowa. Na "czarnej liście" jest też prezes koncernu naftowego Rosnieft Igor Sieczyn, postrzegany w Rosji jako "drugi najpotężniejszy człowiek po Putinie" i jeden z najważniejszych przedstawicieli FR w światowym biznesie. Figuruje na niej również prezes państwowej korporacji Rostiech Siergiej Czemiezow.

Także USA

USA, których gospodarka w mniejszym stopniu niż unijna jest powiązana z gospodarką rosyjską, zdecydowały się na sankcje wobec firm z Rosji. Ostatnia runda sankcji (28 kwietnia) objęła 17 firm, które według Amerykanów związane są z braćmi Rotenbergami i Timczenką. W marcu Amerykanie objęli sankcjami Bank Rossija z Petersburga, uważany za bank związany z otoczeniem Putina. Jego ogólne aktywa szacowane są na 10 mld dolarów; sankcje oznaczają w praktyce, że bank nie będzie mógł prowadzić operacji w dolarach.

UE i USA ogłosiły swoje sankcje 17 marca, w dzień po referendum na Krymie, a potem kilkakrotnie rozszerzały czarne listy.

Autor: mn//gry / Źródło: Reuters, PAP,