Unia idzie w kierunku euro, Polska może pozostać "na orbicie zewnętrznej"

Najnowsze

Adam Szejnfeld o wyborach w NiemczechTVN24 BiS
wideo 2/2

Coraz bardziej Unia Europejska idzie "w kierunku euro", co zapowiada także nowy prezydent Francji. - Każdy, kto nie pójdzie w tym kierunku, zostanie na orbicie zewnętrznej. Nie na zewnątrz Unii, ale na zewnątrz jądra. Nie powinniśmy popełnić tego błędu - powiedział Adam Szejnfeld, gość "Rozmowy Poranka" w TVN24 BiS.

Adam Szejnfeld, eurodeputowany Platformy Obywatelskiej, skomentował wyniki wyborów regionalnych w Nadrenii Północnej-Westfalii. Jego zdaniem, "poza socjalistami w Niemczech i Europie wszyscy odetchnęli".

- Angela Merkel będzie pewnie nadal kanclerzem - ocenił. - Ona jest najsilniejszym stabilizatorem sytuacji w Europie - dodał.

Euro w Polsce

Szejnfeld pytany o to, czy Merkel będzie hamowała zapędy prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który chce budować "silne jądro Unii Europejskiej", odpowiada, że kanclerz "będzie osobą, która będzie starała się chronić jedność Wspólnoty". Jego zdaniem, "jakieś zmiany będą jednak postępowały".

Gość Rafała Wojdy zauważa, że premier Beacie Szydło będzie łatwiej rozmawiać z kanclerz Merkel czy jej ewentualnym następcą i konkurentem Martinem Schulzem.

Adam Szejnfeld zauważa, że Angela Merkel posiada umiejętność zawierania kompromisów. Jak dodaje, cele polityczne kanclerz Niemiec i nowego prezydenta Francji są podobne.

- Oba modele są różne (...) ale mają wspólne jądro: strefę euro. Jestem przekonany, że nie da się myśleć o wspólnocie dwudziestu siedmiu państw na zasadzie wspólnego rynku, wspólnych granic. Wspólna waluta powinna być celem wszystkich państw, także Polski - wskazuje Szejnfeld.

Jego zdaniem, Unia Europejska "pójdzie w kierunku euro".

- Każdy, kto nie pójdzie w tym kierunku, zostanie na orbicie zewnętrznej. Nie na zewnątrz Unii, ale na zewnątrz jądra. Nie powinniśmy popełnić tego błędu - podkreśla.

Relacje z Francją

Szejnfeld pytany o nadzieje prezydenta Andrzeja Dudy na reset w relacjach z Francją w związku z wyborem Emmanuela Macrona, odpowiada, że nie wiem, "co to znaczy reset w tym przypadku".

- Jeżeli tak, to patrzyłbym na to, żeby język prezydenta Dudy, premier i polityków rządzących Polską się zmienił - dodaje.

Jednocześnie ocenia, że "w Polsce nie zmienia się języka i oczekuje, żeby ktoś zmienił". - W Polsce wielu polityków PiS myśli tak: wstawanie z kolan polega na tym, że partnerzy klękają przed nami - dodaje.

Autor: mb / Źródło: TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 BiS