66 mln euro - to koszt ataku zimy w Słowenii

Najnowsze


Co najmniej 66 mln euro wynoszą straty Słowenii po potężnym ataku zimy. Śnieżyce i bardzo niska temperatura uszkodziła linie energetyczne, trakcje kolejowe, lasy, drogi oraz domy.

Jak informuje minister infrastruktury Słowenii Samo Omerzel, same uszkodzenia linii energetycznych kosztowały ok. 27 mln euro. Do tego dochodzi 10 mln na naprawy systemu dystrybucji energii. - Zniszczenia są ponadprzeciętne z powodu zerwanych kabli i powalonych drzew. Dziś nadal 35 tys. gospodarstw domowych pozostaje bez energii elektrycznej - powiedział Omerzel po posiedzeniu rządu. Straty państwowego przewoźnika kolejowego oszacowano na 20 mln euro. Naprawa dróg pochłonie dziewięć mln. Główny dziennik Słowenii "Delo" nazwał szkody wyrządzone przez weekend najgorszymi, jakie pamiętają mieszkańcy. Najbardziej ucierpiały południowo-wschodnie regiony kraju, w których z powodu oblodzenia oraz pod ciężarem śniegu i łamiących się drzew pozrywały się trakcje kolejowe i linie energetyczne.

Zamknięte szkoły, zniszczone lasy. "Bez precedensu"

Z powodu mrozu zamknięto ponad 40 proc. szkół w całym kraju. Jak podało słoweńskie ministerstwo rolnictwa, mrozy i śnieg zniszczyły także 500 tys. ha lasów w całym kraju, co stanowi około połowę całkowitej powierzchni leśnej Słowenii. - Nie pamiętam, byśmy kiedykolwiek doświadczyli tego rodzaju zniszczeń - powiedział minister rolnictwa Dejan Zidan.

Premier Alenka Bratuszek nazwała tak silny atak zimy "wydarzeniem bez precedensu". Władze Słowenii zwróciły się o pomoc do Włoch i Austrii oraz do Komisji Europejskiej. Chodzi głównie o sprzęt do naprawy linii przesyłowych. Kraj chce także wystąpić do Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Europejskiego Banku Rozwoju o pożyczki.

Autor: rf/klim/ / Źródło: reuters, pap