Tak źle nie było od 18 lat. Kryzys w branży motoryzacyjnej

Moto

Adamiak: w przypadku twardego brexitu funt będzie się osłabiałTVN24 BiS
wideo 2/4

Brytyjski przemysł motoryzacyjny przeżywa najgorszy okres od 2001 roku - pisze "The Guardian". Wszystko przez rosnące napięcia w światowym handlu oraz obawy związane z bezumownym brexitem.

Według najnowszych danych Society of Motor Manufacturers and Traders (SMMT) produkcja samochodów w Wielkiej Brytanii spadła w lipcu o ponad 10,6 proc. rok do roku. To 14. kolejny miesiąc ze spadkiem produkcji.

Podobne pogorszenie koniunktury ostatnio odnotowano w okresie od października 2008 roku do października 2009 roku (przez 13 miesięcy z rzędu), czyli w szczytowym momencie światowego kryzysu finansowego. Mike Hawes, dyrektor generalny SMMT, mówi już o poważnym problemie.

"Ponury okres"

Cały sektor stoi przed ogromnymi wyzwaniami. Sprzedaż oleju napędowego spadła w wyniku skandali z emisjami, a wojna handlowa pomiędzy USA i Chinami spotęgowała obawy przed globalnym spowolnieniem.

Jednocześnie niepewność związana z brexitem spowodowała, że brytyjskie zakłady ograniczają produkcję. W tym roku Honda ogłosiła zamknięcie fabryki w Swindon, a Nissan rezygnuje z wytwarzania Infiniti w fabryce w Sunderlandzie. Poinformował również, że nie będzie budował tam nowego modelu X-Trail.

- To bardzo ponury okres w brytyjskim przemyśle motoryzacyjnym - powiedział David Bailey, prof. ekonomii biznesu Uniwersytetu w Birmingham. Zwrócił też uwagę na słabe wyniki na rynkach eksportowych. - To duże zmartwienie, ponieważ spodziewaliśmy się, że osłabienie funta zwiększy eksport - podkreślił.

W lipcu wyprodukowano w brytyjskich fabrykach 108 tys. 238 samochodów. Od stycznia do lipca 2019 roku produkcja wyniosła 774 tys. 760 samochodów, co oznacza spadek o 20 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Ciemne chmury

Produkcja może ucierpieć jeszcze bardziej, jeżeli Wielka Brytania opuści Unię Europejską bez porozumienia. Części i gotowe pojazdy mogą bowiem utknąć na granicy przez wzmożone kontrole. Ponadto producenci samochodów obawiają się nałożenia nawet 10 proc. ceł.

Grupa PSA, właściciel takich marek jak Peugeot i Citroen, ostrzegła w czerwcu, że zbuduje swoją nową fabrykę w Wielkiej Brytanii tylko wtedy, gdy rząd w Londynie zagwarantuje dobrą umowę brexitową.

Autor: tol//dap / Źródło: The Guardian

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock