Media: Volkswagen może mieć kolejne problemy. Nowe ustalenia w sprawie afery spalinowej

Moto

Alfred Franke o przyszłości samochodów z silnikiem DieslaTVN24 BiS
wideo 2/6

Inżynierowie Volkswagena w trakcie śledztwa mieli przyznać, że koncern zaniżał poziomy emisji spalin także w silnikach benzynowych niektórych modeli VW, Audi oraz Porsche - poinformował w niedzielę "Bild am Sonntag".

Według ustaleń niemieckiej gazety, która powołuje się na wewnętrzne dokumenty i zeznania świadków, skrzynia biegów i oprogramowanie mogły zostać zmanipulowane w taki sposób, aby pojazdy wykazywały niższy poziom emisji dwutlenku węgla i zużycia paliwa.

Rzecznik Volkswagena powiedział, że koncern nie komentuje trwającego śledztwa. Dodał jednak, że firma w ostatnich miesiącach prowadziła intensywne rozmowy z Federalnym Urzędem Transportu Samochodowego. - Nie ma tu nowych okoliczności - powiedział.

Afera dieslowa

Według "Bild am Sonntag" nowe informacje, o ile zostaną potwierdzone, mogą nadać nowy wymiar aferze dieslowej, która już teraz kosztowała niemieckiego producenta 27 miliardów euro.

To suma kar i grzywien, które Volkswagen musiał zapłacić za systematyczne manipulowanie samochodami z silnikiem Diesla w celu maskowania nadmiernego poziomu zanieczyszczeń.

Afera dieslowa wybuchła w sierpniu 2015 roku, kiedy w wyniku dochodzenia Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen po raz pierwszy przyznał się do korzystania w silnikach Diesla z nielegalnego oprogramowania, które zaniżało poziomy emisji toksycznych tlenków azotu. Tak zwane urządzenia udaremniające miały być stosowane w 11 milionach pojazdów VW i spółek córek koncernu, w tym Audi i Porsche.

Jak przypomniał Reuters, w Europie pojazdy są opodatkowane proporcjonalnie do ich poziomu emisji dwutlenku węgla.

Autor: mb//sta / Źródło: reuters, pap

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Tagi:
Raporty: