Coraz bliżej polskiego "elektryka". Pierwszy etap za nami

Moto

Rząd chce miliona elektrycznych aut. Ale do nich nie dopłaci tvn24bis.pl
wideo 2/6

Zakończył się pierwszy etap na drodze do stworzenia pierwszego polskiego samochodu elektrycznego. Spółka, która odpowiada za ten projekt, do wczoraj przyjmowała projekty nadwozia. Zwycięskie koncepcje stanowić będą podstawę do produkcji prototypów, które mają pojawić się na polskich drogach już w przyszłym roku.

Przyjmowanie projektów na nadwozie samochodu zakończyło się w poniedziałek o północy. Do 21 czerwca jury konkursu z nadesłanych projektów wybierze trzydzieści, które przejdą do głównej części konkursu. W sierpniu zostaną wyłonieni finaliści konkursu, a pięciu laureatów poznamy 12 września.

Następnym krokiem do powstania polskiego samochodu elektrycznego będzie konkurs na prototyp pojazdu. Jego start jest przewidywany na wiosnę 2018 r. Ministerstwo Energii chce, by jeszcze w przyszłym roku nastąpiła homologacja, wyprodukowanie i przetestowanie krótkich serii samochodów.

Najlepiej ocenione pojazdy będą wyprodukowane w krótkiej serii, do 100 sztuk. Po wyborze modelu rozpocznie się produkcja seryjna polskiego "elektryka".

Wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz powiedziała w lutym, że do 2020 roku rząd planuje przeznaczyć na program 19 mld zł.

Milion samochodów elektrycznych

We wrześniu 2016 r. resort przedstawił plan rozwoju elektromobilności i krajowe ramy polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych. Zakłada on m.in., że do 2025 r. po polskich drogach będzie jeździć milion samochodów elektrycznych. - Chcemy wyprzedzić tych największych. Polska ani przedsiębiorcy polscy nie mają pieniędzy na zrobienie takiego show związanego z nowym typem samochodu, ale chcemy, biorąc pod uwagę nasze środowisko i potrzeby, doprowadzić do produkcji komercyjnej samochodu elektrycznego - małego, miejskiego - mówił w marcu na antenie TVN24 BiS Minister Energii, Krzysztof Tchórzewski.

Zaproponowane rozwiązania mają z jednej strony poprawić bezpieczeństwo energetyczne kraju, z drugiej przyczynić się do zmniejszenia zanieczyszczeń emitowanych przez transport. Plan uwzględnia też elektryfikację transportu publicznego. Jego uzupełnieniem są rozwiązania dotyczące budowy infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych, które zostały zdefiniowane w krajowych ramach polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych.

Pomoc państwa

Państwo nie chce uczestniczyć w tym, co powinien załatwić rynek, czyli w budowie samochodu elektrycznego. - Chcemy, by budowali go przedsiębiorcy. Jednak nasi przedsiębiorcy nie są w stanie wyłożyć tak dużych pieniędzy na taką inwestycję - mówił Tchórzewski.

Dlatego państwo mogłoby wejść kapitałowo w pierwszą fabrykę, która byłaby w stanie wybudować 100 tys. samochodów elektrycznych rocznie, "np. na 49 proc. udziałów w przedsięwzięciu, ale pozostałe 51 proc. należałoby do prywatnej firmy. Wtedy wystarczy 5, 10 proc. udziałów plus kredyt, by taka fabryka została wybudowana" - przekonywał minister.

Wiceminister energii Michał Kurtyka mówił, że rewolucja na rynku pojazdów, której jesteśmy świadkami, to szansa dla nowych podmiotów na rzucenie rękawicy dużym firmom. Mamy przykłady, że jest to możliwe - podkreślił. Wskazywał na dane, z których wynika, że w 2040 r. na Ziemi będzie jeździło 2 mld pojazdów, z czego ok. jedną czwartą będą stanowiły pojazdy elektryczne. Krzysztof Kowalczyk wskazał z kolei na potencjał polskiego przemysłu motoryzacyjnego, którego wartość eksportu w ub. roku wyniosła 100 mld zł. - Z taką branżą grzechem byłoby nie spróbować doprowadzić do powstania mocnego polskiego gracza w branży motoryzacyjnej - powiedział.

Plan rządu

We wrześniu ub. roku resort przedstawił plan rozwoju elektromobilności i krajowe ramy polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych. Zakłada on m.in., że do 2025 r. po polskich drogach będzie jeździć milion samochodów elektrycznych. Zaproponowane rozwiązania mają z jednej strony poprawić bezpieczeństwo energetyczne kraju, z drugiej przyczynić się do zmniejszenia zanieczyszczeń emitowanych przez transport. Plan uwzględnia też elektryfikację transportu publicznego. Jego uzupełnieniem są rozwiązania dotyczące budowy infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych, które zostały zdefiniowane w krajowych ramach polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych.

W ramach Programu "Elektromobilność", czyli stymulowaniu rozwoju rynku na rzecz zwiększenia udziału pojazdów o napędzie elektrycznym, wskazano na dwa projekty. Projekt "E-bus" dotyczy projektowania i produkcji polskich pojazdów elektrycznych na potrzeby komunikacji miejskiej koncentruje się na wsparciu firm na wszystkich etapach produkcji taboru komunikacji miejskiej, takich jak autobusy elektryczne i tramwaje. Projekt "Samochód elektryczny" ma stymulować rozwój technologii, produkcji i rynku indywidualnych samochodów na prąd.

Autor: kn/gry / Źródło: PAP, tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock