Chemiczny gigant chce wskrzesić ducha motoryzacyjnej legendy

Moto


Ineos, czyli jedna z największych na świecie firm chemicznych chce stworzyć następcę terenowego auta Land Rover Defender. Koncern zapowiedział, że zainwestuje w ten projekt „setki milionów funtów”.

Koncern Ineos jest jednym z gigantów rynku chemicznego. Jednak teraz firma zapowiedziała inwestycje w branżę motoryzacyjną - informuje brytyjski "Guardian". Mowa o planach stworzenia terenowego samochodu, który będzie następcą Land Rovera Defendera, którego produkcję zakończono.

Legendarny model, uwielbiany przez wielu m.in. za krótki przedni nawis, znany ze swojej niezawodności i doskonałych właściwości jezdnych w terenie – odszedł do lamusa z początkiem ubiegłego roku. Po 67 latach nieprzerwanej produkcji, firma Jaguar Land Rover przestała go budować, z powodu coraz bardziej wyśrubowanych norm emisji spalin, jakie muszą spełniać współczesne auta.

Nisza na rynku

Już w lipcu 2016 r. prezes Ineos, chemiczny magnat Jim Ratcliffe, zapowiedział, że chce wznowić produkcję odesłanego na emeryturę modelu. Nie było wiadomo, czy 63-letni miliarder zamierza jedynie kupić prawa własności do modelu, czy jego rozmowy z menedżerami w Tata Motors – właścicielem koncernu Jaguar Land Rover - dotyczyły jedynie pewnych sekcji linii produkcyjnych.

Teraz Ineos poinformowała, że zainwestuje „setki milionów funtów” w projekt opracowania nowego off-roadowego pojazdu z napędem na cztery koła. Auto nie będzie repliką Defendera, ale będzie „odzwierciedlało jego filozofię”. Przedstawiciele Ineoszapewnili też, że jego użytkownicy odczują skokową zmianę jakości wykonania i niezawodności. - Chcemy zbudować najczystszy na świecie pojazd 4x4, który będzie adresowany dla odkrywców, hodowców i miłośników off-roadu. Uważamy, że po zaprzestaniu produkcji Defendera jest luka na rynku i zamierzamy ją wypełnić - powiedział Ratcliffe. Władze koncernu zapewniają, że szukają już miejsca w Europie, gdzie miałaby odbywać się produkcja nowego samochodu. Dodali też, że liczą, że tak odpowiednie miejsce pod taką inwestycję znajdzie się w Wielkiej Brytanii.

Koncern zamierza sprzedawać swoje auto na całym świecie. Pojazd będzie skierowany przede wszystkim do rolników, leśników, czy poszukiwaczy przygód. - To będzie maszyna maksymalnie użyteczna i ułatwiające pracę - mówił Ratcliffe, który przyznał, że osobiście jest wielkim wielbicielem starego Land Rover Defendera. - Nasz pojazd będzie nim inspirowany - zdradził.

Pokrowiec na samochód. Chroni czy niszczy? Zobacz materiał wideo:

Pokrowiec na samochód. Chroni czy niszczy? tvn24bis

Autor: msz / Źródło: The Guardian