Clark jak Morawiecki. Brytyjczycy widzą szansę w elektrycznych autach

Moto


Greg Clark, brytyjski sekretarz ds. przedsiębiorczości, energii i strategii przemysłowej zapowiedział, że w centrum nowej strategii będzie uczynienie z Wielkiej Brytanii światowego centrum aut elektrycznych nowej generacji.

Clark sprecyzował, że sektor motoryzacyjny, a zwłaszcza autonomiczne pojazdy, elektryczne samochody i baterie będą "symbolicznym obszarem uwagi" i jednym z głównych wyznaczników światowego i brytyjskiego rozwoju przemysłowego w najbliższych tygodniach, miesiącach i latach".

Elektryczny Land Rover

Rząd ma w najbliższych tygodniach przedstawić zarys strategi dla brytyjskiego przemysłu. W ostatnim tygodniu Ralf Speth, szef Jaguar Land Rovera zapowiedział, że podwoi zatrudnienie, 10 tys. miejsc pracy miałoby powstać w Wielkiej Brytanii. JLR zatrudnia 40 tys. osób. na całym świecie.

Firma zamierza rozwijać produkcję samochodów elektrycznych i baterii. Speth zapowiedział zbudowanie nowej fabryki samochodów elektrycznych na Wyspach, a także fabryki baterii. Dodał jednak, że koncern potrzebuje wsparcia.

- Chcemy zbudować nasza fabrykę samochodów elektrycznych w west Midlands, w kolebce naszych projektów i technologii - powiedział na spotkaniu na Uniwersytecie Warwick, zaznaczając że największymi przeszkodami są wysokie koszty w Wielkiej Brytanii w porównaniu do innych krajów, brak dostępu do odpowiednich zdolności i energetycznej infrastruktury.

Ostrzegł jednocześnie, że jeśli rząd nie zacznie działać, to utraci inwestycje na rzecz innych krajów - takich jak Niemcy.

Obecny na spotkaniu Clark zapewnił przedsiębiorców, że mogą liczyć na jego poparcie i zaangażowanie.

Elektryczne samochody. Przyszłość motoryzacji czy zabawki dla bogatych?

Autor: MS / Źródło: theguardian.com