Widmo 8 zł za paliwo coraz bardziej realne

paliwo benzyna stacja paliw benzynowa shutterstock_2760215327
Majtkowski o kruchym rozejmie między USA a Iranem i wpływie na ceny ropy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jeśli ceny ropy na światowych rynkach utrzymają się powyżej 90 dolarów za baryłkę przez dłuższy czas, kierowcy mogą zapłacić nawet 8 zł za litr zarówno diesla, jak i benzyny 95 - ocenił w programie "Wstajesz i wiesz" analityk eToro Paweł Majtkowski. Z kolei Piotr Zywer z biura Reflex ostrzegł, że ceny benzyny mogą wkrótce osiągnąć najwyższy poziom w tym roku.

Majtkowski zwrócił uwagę, że w trakcie niedzielnego finału mistrzostw świata w piłce nożnej baryłka ropy Brent podrożała aż o 4 dolary. - My oglądaliśmy mecz, a ktoś inny zarabiał pieniądze - stwierdził.

- Zdecydowanie ta eskalacja, którą ostatnio obserwujemy na Bliskim Wschodzie, jest najmocniejsza co najmniej od kilku tygodni. No i już widzimy to na stacjach benzynowych w Polsce i pewnie będziemy widzieć w najbliższych dniach poprzez jeszcze wyższe ceny - wyjaśnił.

Pytany o to, co mogłoby obecnie uspokoić inwestorów na rynku ropy, podkreślił, że jednym z kluczowych elementów tej układanki pozostaje Donald Trump.

- Tak, cały czas mamy taką sytuację, w której z jednej strony rozejm między Stanami Zjednoczonymi a Iranem działa i nie działa, bo obie strony mówią, że tego rozejmu już właściwie nie ma. Ale gdzieś tam cały czas te rozmowy się toczą, więc do końca nie wiemy, na ile to jest strategia negocjacyjna, a na ile już twarda walka między obiema stronami - mówił.

Konflikt może się zaostrzyć

Zaznaczył, że wciąż istnieje ryzyko dalszego pogorszenia sytuacji. - Cały czas ta eskalacja jest możliwa - może być jeszcze gorzej. Mogą być ataki jeszcze mocniejsze na infrastrukturę związaną z ropą w Zatoce Perskiej, bo w tym momencie głównie dotyczy to tankowców, które przepływają. Mówimy o blokadzie cieśniny Ormuz - ona następuje, ale niektóre statki wciąż przechodzą - dodał.

Według Majtkowskiego potencjalnym punktem zapalnym może stać się również Morze Czerwone. Przypomniał, że Iran zapowiedział chęć współpracy z rebeliantami Huti z Jemenu, którzy mogliby atakować statki przepływające przez ten akwen. - To alternatywna droga - Arabia Saudyjska dużo ropy eksportuje właśnie przez Morze Czerwone, omijając cieśninę Ormuz. To więc kolejne potencjalne miejsce eskalacji - stwierdził.

Ekspert zauważył też, że Iran coraz skuteczniej wykorzystuje swoje strategiczne położenie do wywierania presji na światowy rynek.

- Rynek widzi, że Iran nauczył się wykorzystywać i cieśninę Ormuz, i swoją pozycję do ciągłych ataków i twardych negocjacji z Ameryką. Iran będzie wykorzystywał tę kartę dalej. Teraz widzimy, że chciałby doświadczenie z Zatoki Perskiej przenieść także na inne akweny - Morze Czerwone, przejście przez kanał Sueski - i w jeszcze szerszym zakresie wpływać nie tylko na rynek ropy, ale i na światowy handel - przekazał.

Klatka kluczowa-571466
Bartłomiej Ślak: cieśnina Ormuz jest pusta, wolna od statków

Co z cenami paliw w Polsce?

Odnosząc się do sytuacji w Polsce, Majtkowski przypomniał, że obecnie nie obowiązuje już program CPN, który wcześniej stabilizował ceny paliw. - My nie mamy programu CPN, więc każdą tę eskalację teraz dużo bardziej odczuwamy. Przez trzy miesiące mieliśmy stałe ceny paliw - na której stacji byśmy nie byli, cena była praktycznie taka sama. Nie musieliśmy przejmować się tym, co mówi Donald Trump czy co robi Iran. Teraz to się zmieniło - mówił.

Dodał, że jeśli ceny ropy utrzymają się na poziomie powyżej 90 dolarów przez kilka lub kilkanaście dni, kierowcy mogą zobaczyć na dystrybutorach nawet 8 zł za litr. - Jeśli notowania ropy utrzymają się powyżej 90 dolarów przez kilka czy kilkanaście dni, to może być nawet nie tylko 8 zł za diesla, ale i 8 zł za benzynę 95 - wyjaśnił.

Prognozy wzrostu cen potwierdził na antenie TVN24 również Rafał Zywert z biura Reflex. - Nieunikniony jest powrót cen diesla w okolice 8 złotych za litr i może to nastąpić już w tym tygodniu. Średni poziom cen oleju napędowego w kraju na koniec tygodnia może kształtować się na poziomie około 7,98 złotych za litr. To oznacza, że na niektórych stacjach cena przekroczy 8 złotych - poinformował.

Zywert zaznaczył, że sytuacja w przypadku benzyny jest nieco korzystniejsza. - Co prawda benzyna 98-oktanowa kosztuje już powyżej 8 złotych, ale benzyna 95-oktanowa pozostaje zauważalnie tańsza - zarówno od 98, jak i od diesla - wyjaśnił.

Klatka kluczowa-571388
Ceny diesla wrócą do 8 złotych za litr. Rafał Zywert z biura Reflex o cenach paliw w Polsce

Dodał, że średnia cena benzyny 95 może powrócić do poziomu 7,37–7,40 złotych za litr. - Z drugiej strony będzie to jednak najwyższy poziom cen benzyny w tym roku - podkreślił.

Możliwy powrót programu CPN

W ocenie Majtkowskiego taki poziom cen mógłby zmusić rząd do ponownego uruchomienia programu CPN. - Myślę, że poziom 8 zł to granica, przy której rząd będzie musiał rozważyć wprowadzenie drugiego programu CPN. Po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie pierwszy program pojawił się po miesiącu, więc to mniej więcej ta kwota i ten czas. Program CPN zakończył się z końcem czerwca, więc jeśli koniec lipca zastanie nas z takimi cenami, to politycy wrócą do rozmów o ich obniżeniu, mimo że to sporo kosztuje – przekazał.

Majtkowski zaznaczył, że wahania cen w najbliższym czasie mogą być znaczące. - Tak, to perspektywa, którą mamy teraz przed sobą. Wahania są i mogą być duże. W ciągu najbliższych dni wyjaśni się, czy idziemy w kierunku dalszej eskalacji, czy jednak mamy krok w tył - Iranu i Stanów Zjednoczonych - i wracamy do stołu negocjacji - podsumował.

Źródło: TVN24
Zobacz także: