Autostradowy miszmasz. Wiele systemów, ten sam korek

Moto

Autostrady kontra ekspresówkiTVN Turbo
wideo 2/3

Korki na bramkach miał rozładować system ViaToll. Później system wideo, odczytujący rejestracje. Na razie działają wszystkie, ale kłopoty nie zniknęły. Materiał programu "Polska i Świat" w TVN24.

Bramki na A4 koło Wrocławia. Korek po horyzont. Rozładować je miał pomóc system ViaToll pozwalający na pobór opłat bez płacenia w kasie. Kierowcy, którzy wybrali tę metodę, ładują konto, montują specjalne urządzenie za szybą i bez zatrzymania przejeżdżają przez bramkę. Dla kierowców z ViaTollem drogowcy przeznaczyli specjalne pasy.

- Stoję tak samo w korkach - mówi jeden z kierowców korzystających z tego systemu. - Taka mentalność kierowców, jeden przed drugiego, każdy chce być pierwszy - dodaje inny.

Kolejny pomysł

Ministerstwo infrastruktury ma kolejny pomysł na likwidację korków na bramkach: tak zwany videotolling. - Polega on na sczytywaniu przez system w sposób automatyczny numerów rejestracyjnych samochodów zarejestrowanych w danym systemie - tłumaczy Szymon Huptyś, rzecznik resortu. System ma działać na dwóch odcinkach: A2 Konin-Stryków i A4 Wrocław-Gliwice. - Chcemy, aby videotolling na państwowych odcinkach autostrad płatnych pojawił się w drugiej połowie przyszłego roku - mówi Huptyś. System sczytywania tablic rejestracyjnych już działa na odcinkach zarządzanych przez prywatne firmy: na A1 Toruń-Gdańsk i A4 Katowice-Kraków.

Z nowoczesnych systemów korzysta kilkanaście procent kierowców. - Nasze symulacje wskazują na to, że system AmberGo będzie miał realny wpływ na płynność ruchu na placach poboru opłat, jeśli przyłączy się do niego ponad 30 procent użytkowników - przekonuje Anna Kordecka z AmberOne. Przejazd odcinkami A2 i A4 może będzie szybszy. Pytanie, czy z tego samego systemu kierowcy będą mogli skorzystać również na fragmentach innych autostrad. Dziś jest miszmasz. Na niektórych odcinkach można płacić tylko gotówką i kartą, na innych również przez ViaToll albo aplikacją. Jeszcze inne odcinki są za darmo. To, że wszędzie będzie można płacić tak samo, resort infrastruktury zapowiada od lat. - Pracujemy nad jednolitym systemem poboru opłat. Niebawem zostanie ogłoszony przetarg - mówił minister infrastruktury Andrzej Adamczyk w listopadzie 2016 roku. Jednolitego systemu nie ma do dziś. W międzyczasie na A2 w okolicach Warszawy zburzono bramki do poboru opłat, z których nigdy nikt nie skorzystał.

OBEJRZYJ CAŁY PROGRAM "POLSKA I ŚWIAT" W TVN24 GO.

Autor: tol / Źródło: Polska i Świat

Źródło zdjęcia głównego: tvn24