Ból głowy Trumpa. Ceny paliw na dniach przebiją psychologiczną granicę

Donald Trump
Donald Trump: Iranowi bardzo niewiele zostało i bardzo chce zawrzeć umowę
Źródło wideo: Cable News Network Inc. All rights reserved 2026
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/TOM BRENNER / POOL
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Amerykanie mogą spodziewać się wzrostu cen benzyny powyżej czterech dolarów za galon - informuje Reuters. Powodem jest wznowienie działań wojennych między USA a Iranem, które doprowadziły do ponownego sparaliżowania ruchu przez cieśninę Ormuz i skoku cen nośników energii.

Średnia krajowa cena benzyny we wtorek w USA wyniosła 3,84 dolara za galon (3,8 litra), czyli około 9,8 centa więcej niż tydzień temu - wynika z danych firmy GasBuddy, śledzącej ceny paliw. Po przeliczeniu litr benzyny w Stanach kosztuje ok. 3,8 zł. W amerykańskich warunkach to sporo, w ujęciu rocznym benzyna podrożała bowiem o ponad 22 proc.

Polityczny problem prezydenta USA

Wysokie ceny paliw na stacjach stały się politycznym problemem dla prezydenta USA Donalda Trumpa i Partii Republikańskiej, która w listopadowych wyborach uzupełniających będzie walczyć o utrzymanie niewielkiej większości w Kongresie.

Granica 4 dolarów za galon, uznawana przez wielu Amerykanów za poziom dotkliwie obciążający domowe budżety, została ostatnio przekroczona pod koniec marca po tym, jak Iran zablokował cieśninę Ormuz. Ceny jednak spadły poniżej tego poziomu w czerwcu, gdy USA i Iran podpisały memorandum dotyczące zakończenia wojny.

Powrót do cen na tym poziomie zwiększyłby presję na gospodarstwa domowe, już dotknięte skutkami inflacji.

Ponowna eskalacja konfliktu pomiędzy USA a Iranem

Ceny benzyny gwałtownie rosną wraz z notowaniami ropy naftowej po załamaniu się rozejmu między Waszyngtonem a Teheranem w ubiegłym tygodniu oraz po ponownym wprowadzeniu przez USA morskiej blokady Iranu.

Detaliczne ceny paliw i ceny ropy naftowej zazwyczaj poruszają się w tym samym kierunku, ponieważ ropa jest głównym kosztem wykorzystywanym przy produkcji paliw. Liczba tankowców przepływających przez cieśninę Ormuz spadła w ciągu ostatniej doby do najniższego poziomu od dwóch miesięcy - wynika z danych dotyczących żeglugi opublikowanych w poniedziałek.

>> Cieśnina Ormuz - bieżąca sytuacja

Przed wybuchem wojny z Iranem przez cieśninę transportowano około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej.

Pesymistyczna prognoza analityka

Wzrost cen paliw wspiera również utrata części rosyjskich mocy rafineryjnych w wyniku nasilonych, systematycznych ukraińskich ataków na infrastrukturę energetyczną.

"Obecnie spodziewam się, że średnia cena benzyny w USA osiągnie poziom 4 dolarów za galon w ciągu najbliższych 7-10 dni, a być może nawet szybciej" - napisał w poniedziałek na blogu analityk GasBuddy Patrick De Haan.

Jak dodał, "średnia cena oleju napędowego prawdopodobnie ponownie wzrośnie do 5 dolarów za galon do końca tego tygodnia, potencjalnie już w piątek".

Ekspert: skutki nie ograniczają się wyłącznie do paliw

Wyższe ceny paliw mogą skomplikować perspektywy inflacyjne po tym, jak w czerwcu presja cenowa osłabła bardziej, niż oczekiwano, głównie za sprawą spadku cen energii.

- Choć czerwcowe dane o inflacji wskazywały na słabnięcie presji cenowej głównie dzięki niższym kosztom energii, utrzymujący się przez cały lipiec wzrost cen benzyny może szybko zmienić ten obraz - powiedział Simon-Peter Massabni, dyrektor ds. rozwoju biznesu w XS.com.

Jak dodał, "skutki nie ograniczają się wyłącznie do cen paliw". - Droższa benzyna przekłada się na wyższe koszty transportu, stawki przewozowe i szerzej rozumiane wydatki logistyczne, które z czasem są przenoszone na ceny towarów i usług w całej gospodarce - stwierdził.

Główny ekonomista Moody's Analytics Mark Zandi napisał w e-mailu, że jeśli działania zbrojne się nasilą, a cieśnina Ormuz pozostanie w dużej mierze zamknięta przez kilka tygodni, już teraz wyjątkowo niskie światowe zapasy ropy zostaną jeszcze bardziej uszczuplone.

W takim scenariuszu ceny ropy naftowej, benzyny i innych nośników energii gwałtownie wzrosną, a na całym świecie pojawią się fizyczne niedobory surowców energetycznych.

Źródło: Reuters
Zobacz także: