Ochroni nawet przed atakiem biologicznym. "Bestia" zawiezie Obamę na szczyt NATO

Moto

TVN24 BiS"Twierdza na kołach". Bestia, która strzeże prezydenta

9-tonowa pancerna limuzyna została zbudowana na specjalne zamówienie służb specjalnych. „Bestia” Baracka Obamy ma przede wszystkim spełniać dwie funkcje: być niezniszczalną oraz za wszelką cenę dowieźć prezydenta na miejsce.

Nie trzeba chyba tłumaczyć, dlaczego jeden z najważniejszych ludzi na świecie wymaga specjalnej ochrony. Mający wielu zwolenników Barack Obama, poprzez politykę USA i funkcję głowy tego państwa naraził się równie wielu ludziom, często nieobliczalnym. Dlatego auto, którym się porusza, zostało zbudowane na specjalne zamówienie Secret Service i zdaniem niektórych komentatorów powinno być nazywane "Twierdzą". Przydomek "Bestia" jest nieco mylący i nie oddaje w pełni charakteru samochodu.

Przyjęło się mówić, że prawie 9-tonowa limuzyna jednego z najważniejszych ludzi współczesnego świata to Cadillac. Tymczasem faktycznie można mówić o zaledwie kilku elementach od producenta z Michigan, np. grillu czy reflektorach. Cała reszta auta to specjalna, niepowtarzalna konstrukcja zbudowana na zamówienie służb specjalnych.

Za wszelką cenę

„Bestia” Baracka Obamy ma przede wszystkim spełniać dwie funkcje: być niezniszczalną oraz za wszelką cenę dowieźć prezydenta na miejsce. Za tę pierwszą odpowiada m.in. poszycie auta o grubości 5 cm oraz pancerne (20 cm) drzwi, ważące tyle, co właz Boeinga 757, a także 12-centymetrowej grubości szyby.

Dowiezienie prezydenta USA na miejsce w przyzwoitym stanie znacznie ułatwiają m.in. dodatkowe źródło tlenu oraz kamera noktowizyjna. Dzięki wewnętrznemu obiegowi powietrza osoby przewożone „Bestią” przetrwają atak biologiczny i chemiczny. Natomiast zawieszenie, podwozie oraz opony pozwolą bezpiecznie oddalić się prezydenckiej limuzynie nawet po najechaniu na minę.

Jeśli najbliższa placówka medyczna, do której zostanie zawieziony poturbowany prezydent po ewentualnym ataku, nie będzie miała odpowiedniej dla Obamy grupy krwi, personel w białych fartuchach znajdzie ją na pokładzie Cadillac One.

15 sekund

Prezydencka limuzyna, zbudowana jest na podwoziu Chevroleta Kodiaka – ogromnego pół pickupa, pół ciężarówki. Zabezpieczony specjalną pianką i opancerzony zbiornik paliwa mieści 60 litrów oleju napędowego i pozwala na przejechanie zaledwie 200 km na jednym tankowaniu. Ponad 6,5-litrowy diesel rozpędza prawie 9-tonowe auto od 0 do 100 km/h (maksymalnej prędkości auta) w czasie 15 sekund.

Spośród wielu owianych tajemnicą szczegółów technicznych auta, jedno wydaje się budzić szczególnie duże zainteresowanie - mianowicie prześwit auta. Każdy, kto pamięta wpadkę Secret Service przed ambasadą USA w Dublinie z 2011 roku, słusznie może się zastanawiać, czy problem długiej i ciężkiej limuzyny z niewielkim prześwitem został rozwiązany? Auto zawiesiło się wówczas na progu w bramie, wyjeżdżając spod amerykańskiej placówki dyplomatycznej.

Na tę chwilę nie wiadomo, czy Cadillac One otrzymał hydraulicznie regulowane zawieszenie. Taka funkcja mogłaby rozwiązać problem na dobre.

Autor: Jakub Tomaszewski / Źródło: tvn24bis.pl