Niepokojące wyniki kontroli czereśni w Polsce. Resort reaguje

czeresnie shutterstock_2684999009
Rolnicy w tarapatach po decyzjach ARiMR
Źródło wideo: TVN24+
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
W trzech z czterech partii czereśni, o łącznej masie przekraczającej 600 kilogramów, inspektorzy stwierdzili nieprawidłowości - wynika z kontroli przeprowadzonej w dniach 22-23 czerwca 2026 roku. Jak poinformowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, uchybienia dotyczyły całkowitego braku oznakowania produktu.

W ostatnich tygodniach - jak poinformowało MRiRW - do Polski trafiało coraz więcej czereśni z importu, w tym z krajów spoza Unii Europejskiej, m.in. z Turcji i Serbii. Jednocześnie w mediach oraz wśród przedstawicieli branży coraz częściej pojawiają się doniesienia o potencjalnych nieprawidłowościach związanych z jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym tych owoców.

Doraźne kontrole i ich wyniki

MRiRW poinformowało redakcję biznesową tvn24.pl, że kontrole świeżych owoców i warzyw, w tym czereśni, realizowane są zarówno w oparciu o roczny plan kontroli, jak i w trybie doraźnym - w odpowiedzi na wnioski konsumentów lub informacje przekazywane przez inne instytucje.

W dniach 22-23 czerwca 2026 roku przeprowadzono doraźne kontrole czereśni w różnych regionach kraju. Owoce sprawdzano pod kątem zgodności z wymaganiami jakościowymi oraz oznakowania państwa pochodzenia. W przypadku owoców sprzedawanych luzem weryfikowano również obecność grafiki przedstawiającej flagę kraju pochodzenia.

"Skontrolowano 4 partie czereśni o łącznej masie 605,89 kg, pochodzące z kraju i zagranicy, z czego zakwestionowano 3 partie. Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły całkowitego braku oznakowania. Wobec kontrolowanych zastosowane zostaną przewidziane w przepisach sankcje karne" - poinformowało nas MRiRW.

Kontrole na granicach

Resort poinformował, że kontrole prowadzone są również na przejściach granicznych. Od początku roku skontrolowano osiem partii czereśni z Turcji o łącznej masie 159 ton. Nie stwierdzono w nich nieprawidłowości i nie wydano protokołów niezgodności.

Jak zaznaczyło ministerstwo, podczas kontroli świeżych owoców i warzyw inspektorzy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) zawsze sprawdzają jakość i oznakowanie produktów oraz weryfikują dokumenty towarzyszące, zawierające informacje o państwie pochodzenia.

W przypadku podejrzeń możliwe jest przeprowadzenie dodatkowych czynności, takich jak kontrole krzyżowe, kontrole u dostawców oraz u importerów.

Surowe kary za naruszenia

Za wprowadzanie do obrotu owoców niespełniających wymagań jakości handlowej grożą kary pieniężne - nawet do pięciokrotności uzyskanej korzyści, jednak nie mniej niż 500 zł. W przypadku nieprawidłowych dokumentów lub odmowy ich okazania kary mogą sięgnąć dwudziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia.

Resort podkreślił, że obowiązujące przepisy mają na celu ochronę interesów konsumentów, w tym prawa do rzetelnej informacji o produktach oferowanych do sprzedaży. Wyraźne oznaczanie kraju pochodzenia ma zapewnić przejrzystość rynku i zapobiegać wprowadzaniu kupujących w błąd.

Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: