W ostatnich tygodniach - jak poinformowało MRiRW - do Polski trafiało coraz więcej czereśni z importu, w tym z krajów spoza Unii Europejskiej, m.in. z Turcji i Serbii. Jednocześnie w mediach oraz wśród przedstawicieli branży coraz częściej pojawiają się doniesienia o potencjalnych nieprawidłowościach związanych z jakością i bezpieczeństwem zdrowotnym tych owoców.
Doraźne kontrole i ich wyniki
MRiRW poinformowało redakcję biznesową tvn24.pl, że kontrole świeżych owoców i warzyw, w tym czereśni, realizowane są zarówno w oparciu o roczny plan kontroli, jak i w trybie doraźnym - w odpowiedzi na wnioski konsumentów lub informacje przekazywane przez inne instytucje.
W dniach 22-23 czerwca 2026 roku przeprowadzono doraźne kontrole czereśni w różnych regionach kraju. Owoce sprawdzano pod kątem zgodności z wymaganiami jakościowymi oraz oznakowania państwa pochodzenia. W przypadku owoców sprzedawanych luzem weryfikowano również obecność grafiki przedstawiającej flagę kraju pochodzenia.
"Skontrolowano 4 partie czereśni o łącznej masie 605,89 kg, pochodzące z kraju i zagranicy, z czego zakwestionowano 3 partie. Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły całkowitego braku oznakowania. Wobec kontrolowanych zastosowane zostaną przewidziane w przepisach sankcje karne" - poinformowało nas MRiRW.
Kontrole na granicach
Resort poinformował, że kontrole prowadzone są również na przejściach granicznych. Od początku roku skontrolowano osiem partii czereśni z Turcji o łącznej masie 159 ton. Nie stwierdzono w nich nieprawidłowości i nie wydano protokołów niezgodności.
Jak zaznaczyło ministerstwo, podczas kontroli świeżych owoców i warzyw inspektorzy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) zawsze sprawdzają jakość i oznakowanie produktów oraz weryfikują dokumenty towarzyszące, zawierające informacje o państwie pochodzenia.
W przypadku podejrzeń możliwe jest przeprowadzenie dodatkowych czynności, takich jak kontrole krzyżowe, kontrole u dostawców oraz u importerów.
Surowe kary za naruszenia
Za wprowadzanie do obrotu owoców niespełniających wymagań jakości handlowej grożą kary pieniężne - nawet do pięciokrotności uzyskanej korzyści, jednak nie mniej niż 500 zł. W przypadku nieprawidłowych dokumentów lub odmowy ich okazania kary mogą sięgnąć dwudziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia.
Resort podkreślił, że obowiązujące przepisy mają na celu ochronę interesów konsumentów, w tym prawa do rzetelnej informacji o produktach oferowanych do sprzedaży. Wyraźne oznaczanie kraju pochodzenia ma zapewnić przejrzystość rynku i zapobiegać wprowadzaniu kupujących w błąd.